Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Limequat » Limonella Cytrusałki

Limonella Cytrusałki
Autor Wiadomość

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2010-12-11, 23:57   

Dzięki Piegowata, ale brawa należą się małej limonelli, te korzonki, to wyłącznie jej zasługa. :D:
 
 

Piegowata 



Skype: piegowata_wawa
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 702
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-12-12, 00:13   

Cytrusałko, bez Ciebie limonella nie wpadła by na pomysł wypuszczenia korzonków, tylko wzięła by i zdechła ;): A więc to jednak Twoja zasługa :brawo:
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
http://rosliny.toplista.pl/
http://kwiaty.toplista.pl/



ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-12, 09:59   

Mogłaś ukorzenić więcej. Teraz trudny okres i niektóre ukorzenione i szczepione niestety padają. Życzę Ci aby twoja rosła zdrowo.
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2010-12-12, 13:04   

Józiu, próbowałam ukorzenić trzy gałązki, ale tamte poczerniały. :(: Zaczęłam je ukorzeniać pod koniec sierpnia... chyba. :myśli: W listopadzie, gdy już było źle z dużą limonellą, odcięłam kolejne dwie gałązki, ale te zrobiły się czarne już na drugi dzień. :bezradny:
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-12, 13:20   

Wiem coś o tym. Jak zaczyna się czenienie gałązek to zrazy od razu padają. I to bardzo szybko.
 
 

maniarek 


Dołączyła: 20 Lip 2010
Posty: 1091
Skąd: pabianice

Wysłany: 2010-12-12, 20:17   

Ale ta gałązka jest silna i wyrośnie na dużą, zdrową roślinę :bravo:
_________________
maniarek
 
 
 

Assimar_14 


Dołączył: 01 Sty 2011
Posty: 224
Skąd: Prabuty

Wysłany: 2011-01-10, 19:46   

Jak się ma Twoja limonella, Cytrusałko.
_________________
Pozdrawiam. Assimar_14
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-01-10, 19:51   

Assimar, w niedzielę odwiedziłam moją dużą limonelle, niestety cała poczerniała, więc pojechała do "koszalina". Ukorzeniona limonella bez zmian, nic nie zgubiła i nic nie wypuściła.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2011-01-10, 20:11   

Bo ona jest teraz zajęta snuciem planów na przyszłość.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-01-10, 20:13   

Mam nadzieję, że plany ma bardzo ambitne. :D:
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2011-01-10, 20:33   

A jedyny cel jaki jej powinien przyświecać to zadowolić właścicielkę!
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-04-16, 19:14   

Ukorzeniona limonella po raz drugi wypuszcza listki. :haha: Najciekawsze jest to, że całą zimę spędziła na oknie północnym w kuchni z kuchenką gazową i nie zgubiła ani jednego listka, w przeciwieństwie do cytrusów stojących przy oknie południowym. Bardzo dziwne, ale nawet pestkowce stojące w kuchni są w dużo lepszej kondycji niż te z okna południowego, ciekawe dlaczego? :myśli:

 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-16, 19:39   

Może masz super gaz Cytrusałko, który działa jak dopalacz na cytrusy :P:
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-16, 20:00   

Też się nad tym zastanawiałem :lol:
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-04-16, 20:04   

Czyli powinnam wyrzucić stół z kuchni, żeby zrobić miejsce dla wszystkich cytrusów... :lol:
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-16, 20:09   

Mnie żona chce wyrzucić z domu z powodu roślin. Niestety jest uzależniona finansowo od męża, czyli mnie. A ja się nie poddaję. :mrgreen:
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-16, 20:15   

No to masz asa w rękawie Józefie :lol:
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2011-04-16, 20:34   

Cytrusałka napisał/a:
Bardzo dziwne, ale nawet pestkowce stojące w kuchni są w dużo lepszej kondycji niż te z okna południowego, ciekawe dlaczego? :myśli:


U mnie również stoi kilka w kuchni i mają się dobrze. Gdzieś kiedyś pisałem na temat szkodliwości rzekomej gazu w kuchni na rozwój roślin, nie do końca jest to potwierdzone i zdefiniowane ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-16, 20:38   

Żeby to było wszystko tak łatwe. :P:
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-16, 20:39   

Może to też zależy jaki gaz macie w kuchence, bo w butlach jest propan i butan a w gazociągach płynie głównie metan (tak mi się przynajmniej wydaje).
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-04-16, 20:42   

Gaz to jedna sprawa, ale te cytrusy przez całą jesień i zimę nie widziały słońca, więc trochę mnie to dziwi, że mają się lepiej od cytrusów z okien południowych.
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-16, 20:43   

Kochana Blue - kiedyś było dużo czadu, czyli tlenku węgla. Teraz są głównie węglowodory o których piszesz :P:
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-16, 20:46   

No tak, ale ten wpływ gazu i tak mi się wydaje podejrzany, bo przecież nie ulatnia się z kuchenki tylko się w niej spala. A wszystkie węglowodory spalają się do dwutlenku węgla i wody więc nie wiem co szkodzi cytrusom, ale to chyba dyskusja nie na ten temat :P: A co do braku słońca Cytrusałko, moje pestkowe cytrusy w zeszłym roku stały całą zimę ok metr od okna zachodniego w taki sposób, że prawie wogóle nie miały światła i też nie zgubiły ani jednego listeczka!!
  
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2011-04-16, 20:51   

Ja mam podobne zdanie co Ty Blue ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2011-04-16, 22:05   

Jeszcze chwilunię pociągnę dyskusję gazową: mnie sie wydawało że nie całe 100% gazu ulega spalaniu i te jakieś nędzne procenty czy nawet promile mają niby ten szkodliwy wpływ. I proszę mnie nie lapać za słówka w zakresie promili. Nie o TE promile chodzi...
Zaznaczam, że info zasłyszana - niekoniecznie dokładnie i jeszcze mniej dokładnie przekazana chyba...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-17, 09:39   

Gaz spala się na trzy sposoby w zależności od dostępu tlenu, ale spala się całkowicie. Szkodliwe mogą być ewentualnie zanieczyszczenia gazu. No i to wszystko zależy od czystości gazu. Takie jest moje zdanie!!
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-17, 09:58   

Przed zapaleniem może trochę się wydostać :P:
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-17, 10:17   

No nie do końca podzielam Twoje zdanie Józefie, ale jeśli nawet to są baaaardzo małe ilości.
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-04-17, 10:23   

Jak by nie było z tym gazem, rzeczywistość jest taka, że moje cytrusy i nne rośliny stojące w kuchni mają się dobrze. :D:
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-04-17, 11:00   

Bo to Twoja zasługa Cytrusałko :bravo:
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-04-17, 12:50   

Blueberry, to nie do końca moja zasługa, dużo zależy od samej rośliny. O wszystkie cytrusy dbam tak samo, jedne ładnie rosną, a inne padają. :bezradny:
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-06-25, 14:13   

Limonella znów trochę podrosła. :mrgreen:

 
 

suskrofa1 


Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 259
Skąd: mazowsze

Wysłany: 2011-06-25, 18:14   

Śliczne drzewko , ja pokusiłbym się o ciachnięcie bocznej gałązki i poprowadziłbym ją na drzewko.A gałązkę do ukorzeniania , Limonelle super się ukorzeniają :D:
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-06-25, 18:20   

Wiem, to jest właśnie ukorzeniona limonella. Jej mamusia niestety zeszła z powodu gumozy. :(: Ta boczna gałązka niedawno się pojawiła, więc jest za młoda na ukorzenianie. Poza tym nie zależy mi na formie drzewka, tylko na owocach, więc na razie nie będę pozbawiać malucha żadnej zieloności. :D:
 
 

suskrofa1 


Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 259
Skąd: mazowsze

Wysłany: 2011-06-25, 18:26   

Owocki i tak się pojawią a drzewko nabierze ogłady i szlachetności w wyglądzie ;): dodatkowo przyśpieszy ze wzrostem.
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-06-25, 19:41   

Ja lubię cytrusowe krzaczory tak samo jak drzewka. :D: Formowanie drzewka z takiego malucha z pewnością zajęłoby sporo czasu, a ja jestem niecierpliwa i nie chcę tak długo czekać na owoce. :mrgreen:
 
 

suskrofa1 


Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 259
Skąd: mazowsze

Wysłany: 2011-06-25, 19:56   

Masz rację , każdy ma swój gust , ja podejście z sekatorem mam podobne do Józka :mrgreen:
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-09-07, 15:22   

No i doczekałam się, limonella kwitnie i zawiązuje owoce. :jupi: Wiem, że roślina jest trochę za mała, ale mam nadzieję, że chociaż jedna kuleczka się utrzyma. :prosi:

 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2011-09-07, 16:23   

W takim razie gratulacje i trzymam kciuki za jak największą ilość owocków ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2011-09-07, 17:08   

Dzięki horvat. :D: Byłoby miło, ale nie nastawiam się na dużą ilość owoców, żeby się potem nie rozczarować.
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2011-09-11, 09:34   

No to trzymamy kciuki, a później się wprosimy na degustację!!
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2012-02-23, 16:21   

Niestety, degustacji nie będzie, limonella padła. :cry: Jednego dnia było wszystko dobrze, a drugiego dnia na roślinie był tylko jeden liść, który też wkrótce opadł, po jakimś czasie gałązki zbrązowiały. Nie wiem co mogło być przyczyną tak gwałtownej reakcji. :bezradny:

Pod choinkę dostałam kolejną limonellę, nie powalała wyglądem, ale radocha i tak była ogromna. :mrgreen: Limonella poczuła już wiosnę i zaczęła wypuszczać nowe gałązki i kwiaty. :D: Trochę szkoda, że już nie można jej wyprostować, ale najważniejsze, żeby zdrowo rosła, poza tym, jeszcze nie miałam "zakręconego" cytrusa. :D:

 
 

suskrofa1 


Dołączył: 21 Maj 2011
Posty: 259
Skąd: mazowsze

Wysłany: 2012-02-23, 19:10   

Mam pewne podejrzenia co do limonelli , zauważyłem że roślinki rosną sobie latem bardzo fajnie a gdy przychodzi zima nagminnie padają , moja ukorzeniona w zeszłym roku limonella tej zimy też się wykończyła i dodam że był to jedyny cytrus który padł . Mam wrażenie że w przypadku tego gat. wtórny system korzeniowy jest za mało wydajny i to powoduje problemy w hodowli .
Na wiosnę zaszczepię na siewce i zobaczę czy też będzie tak problematyczna w uprawie w zimowych warunkach .
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2012-02-23, 20:23   

Moja limonella przetrwała pierwszą zimę w dobrym stanie, zgubiła tylko 2 albo 3 liście. Tej zimy nie zgubiła ani jednego liścia, aż do tego dnia, gdy nagle całkiem wyłysiała. Może ktoś z rodzinki otworzył okno i cytrus przeżył szok termiczny? :myśli:
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2012-02-23, 21:25   

A nie myślałaś, żeby ją uwolnić z tej drabinki i próbować naprostować chociaż trochę?
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2012-02-23, 22:44   

Próbowałam prostować, głównego pędu, zakręconego w kółko, nie dało się wyprostować, a cienkie gałązki można, ale muszę najpierw kupić wyższą kratkę, żeby przytrzymywała gałązki w nowym położeniu.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2012-02-23, 23:05   

Biedne stworzonko...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Seshen 


Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 53
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-02-27, 12:45   

Mój okaz limonelli również był w ten sposób zakręcony. Kratka została wyrzucona, a gałązki są naciągnięte na kilku patykach. Co jakiś czas można trochę dociągnąć i w rezultacie po kilku miesiącach jest już prawie prosty :D: Wyższa kratka wg mnie ma ten minus ze nie można nagiąć gałązek w wszystkie strony żeby uzyskać kształt drzewka.
 
 

Cytrusałka 



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 2745
Skąd: Głogów

Wysłany: 2012-02-28, 02:10   

To fakt, że cytrus w formie drzewka wygląda zdecydowanie ładniej niż prowadzony przy kratce, ale te płaskie są mniej kłopotliwe, gdy stoją na niezbyt szerokich parapetach i codziennie trzeba opuszczać rolety. :bezradny:
 
 

cytrusowy hubi 


Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 94
Skąd: Lubin (dolny śląsk)
Ostrzeżeń:
 1/3/6

Wysłany: 2012-04-01, 15:32   

piękna limonella szkoda że tamta padła :do bani: ,ciekawe czy ta nowa też się tak zachowa?
ps.mógłbymi ktoś dac link do czegoś o limonellach? bo szukałem na goo... i nic nie znalazłem :bezradny:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora