Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Sklep » Sklep - temat do dyskusji » Zraziki od Klimasa

Przesunięty przez: center80
2014-03-13, 18:13
Zraziki od Klimasa
Autor Wiadomość

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-22, 19:26   Zraziki od Klimasa

Kilka dni temu dostałem zrazy od Michała, teraz chciałbym je przedstawić i (mam nadzieję, pokazać ich dalszy rozwój - co by do kosza nie trafiły :) ).



Przepraszam za jakość zdjęcia, ale...dziwnie tak wyszło. Następny krok to pokazanie (mam nadzieję) ich nowych listków.

Aha, od lewej - Santa Barbara, Volkameriana i Pursha :)

Jeszcze raz - dziękuję Klimas!!!
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-22, 19:36   

:witam: Powodzenia :oczko: moje są tygodniowe,ukorzeniane i szczepione ,rodem od Klimasa :myśli: czekamy.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2013-04-22, 20:09   

Trzymam kciuki! I czekam na kolejne etapy relacji.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 450
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2013-04-22, 23:01   

3mam kciuki za powodzenie u obu Dżentelmenów! Zrobimy ciąg dalszy zabawy pod hasłem "były zraziki, czas na schabowe" ;): każde udane szczepienie/ukorzenienie, udokumentowane fotką premiowane będzie dodatkową gałązką z rośliny wybranej przez Was, dostępnej w sklepie :):

tylko mi przypomnijcie później, bo ja pamięć mam genialną, tylko ogromnie krótką ;):

pzdr, michał
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 825
Skąd: Kraków

Wysłany: 2013-04-22, 23:22   

haha Klimas uważaj bo z taką promocją to Robcio i Okarynek mogą całą Polskę zatrycusić ;): :P:
aż taka dobra że sam chciałbym w to wejść :P:

Powodzenia Panowie, oby się wszystko przyjeło (i trzymajcie też za moje szczepienia kciuki ;): )
 
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 450
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2013-04-22, 23:50   

J-Cube, jak szaleć to szaleć - zrazów Ci u nas dostatek ;):

trzymam trzymam :):
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2013-04-23, 01:00   

To ja poproszę te schabowe... Najbardziej lubię z ziemniaczkami i kapustą.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-23, 07:19   

:jupi: To ja szykuję dokumenty :oczko: :modli:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-23, 09:44   

:plask: Dalszy ciąg zabawy :załamka:

Pierwsza fota od lewej :oczko: dałem zraziki do cytrusiąt ,podkładek brakło.
Szczepień jest więcej,jedno napewno odpada (cytryna Dolce) reszta zielona :myśli: mieszkają w szklarence :o bozie: Trzymajcie oby coś wyrosło :bezradny:
Co szczepione,Cedro,Dolce,Budda,Lunario,Meyera.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-23, 18:39   

Oszzz Ty!!! Gdzie Ty to mieścisz??! Ale las! :) Trzymam, aby coś wyrosło :P:
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-24, 05:25   

:cześć: Na zdrowych podkładkach coś wyrośnie :myśli: dwa maluszki już stracone,szkoda że tak wolno rosną przyszłe podkładki :wnerw:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 825
Skąd: Kraków

Wysłany: 2013-04-24, 20:40   

Też mnie to denerwuje :P:
no i też mi ze dwie szczerniały :(:
i to jeszcze jedna z klementynki z którą wiązałem duże nadzieje....
ale jeszcze dwie klementyny zostały to może się uda :):
 
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-25, 18:05   

Volkameriana szczególnie mnie nie lubi - ciągle łapie szarą pleśń (muszę ja częściej wietrzyć). Reszta roślinek daje radę, choć zadziwia mnie jedno - dlaczego utrzymują się jeszcze na nich owoce??! Jak dla mnie dawno powinny odpaść. Zobaczymy jak dalej będzie :)
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-25, 18:42   

:myśli: Jak ukorzeniamy,tylko w perlicie to problemu z pleśnią brak,wiem z własnego doświadczenia.Może ten cytrus jest wybredny i kapryśny. :modli:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-25, 19:06   

Pleśń nie pojawia się na ziemi, ale na roślince (ucięte jej końcówki liści, pędów). No zobaczymy - trzyma owoc, więc jest silna.

Michał, czym Ty je karmisz, że tak długo owoce wytrzymują na suchych pędach??? :szok:
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-25, 21:04   

Tak bywa,jak zrazik jest złej jakości (roślina słabego zdrowia,może i czas nie odpowiedni do tego zabiegu) :myśli: zdrowy materiał to i szanse na powodzenie wzrastają.Mam takiego maluszka zdrowo rośnie " mały Ewulec" :jupi:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 450
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2013-04-25, 21:05   

rano szyneczka, wieczorkiem spaghetti ;):

Może potrzebuje trochę wietrzenia?

pzdr, michał
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-26, 16:49   

No szyneczki u mnie w lodówce nie ma, gdyż za świnkami nie przepadam, ale pomyślę nad spaghetti :)

Wietrzę, wietrzę - ale widocznie za rzadko :) Dam znać, co i jak :)
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-29, 19:23   

:jupi: Zrazy od Klimasa dają znaki życia :uśmiech:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 450
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2013-04-29, 20:09   

zawsze mówiłem, że Kozak z Ciebie jakich mało! :):

Gratulacje Marek! wrzuć koniecznie fotki :):
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-04-29, 20:17   

:oczko: Na fotki jeszcze poczekajmy :uśmiech: Cedro i Grapefruit coś kombinuje :myśli:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

klimas 



Skype: fhcedro
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 450
Skąd: Czestochowa

Wysłany: 2013-04-29, 20:20   

czekam z niecierpliwością na kolejne newsy :):
_________________
www.wloskierosliny.pl
www.freshherbs.it
www.zielona-energia.com
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-29, 23:05   

No ja oczywiście też - by porównać efekty naszej pracy :D:

Btw - na moich dalej owoce się utrzymują... :shock:
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-08, 16:10   

Okarynek - co ze zdjęciami? Hę? Rosną Ci tam, czy nie? :P: U mnie spokój jak na razie, nic nie padło i nic nie ruszyło - ot, są sobie :): Choć na jednej (na drugiej opadła) dalej utrzymuje się owocek :shock: Myślę, że wszystko jest kwestią kilku dni :8) :
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-08, 16:41   

:witam: Na foty :myśli: musimy czekać,nie przyśpieszymy,małe zraziki ukorzeniane padły i szczepione te co miały słabe podkładki :bezradny: ale coś będzie,przykładowa fotka Grapefruita.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-08, 17:33   

No coś tam "drga" - jakby nieśmiało chciało wyjść na światło dzienne :): Też tak mam - więc...tylko czekać, aż pojawią się te piękności. Liczę oczywiście, że się pochwalisz, co i ja też oczywiście uczynię :) Rośnijcie, rośnijcie...!!! :P:
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-14, 06:32   

Robcio jak sytuacja :uśmiech: moje "klimaski" zaczynają listkować,te bardziej wyrywne :cisza:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-14, 18:09   

Moje rzuciły się do puszczania dziesiątków listków, od razu zaczęły pojawiać się też pączki kwiatkowe...ah ten niesamowity zapach - no i szybko rosną, dziennie około 5 cm...chciałbym napisać :(: Niestety, mimo iż wyglądają dobrze, nic nie pleśnieje/nie usycha to jednak dalej stoją w miejscu. Korzeni coś nie widać (przeźroczysty pojemnik) więc jeszcze muszę uzbroić się w cierpliwość. Jednakże gratuluję Tobie, że rosną u Ciebie - to świadczy o tym, że Michała roślinki można ukorzenić :P:
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-14, 20:03   

Ukorzeniane staneły :myśli: zimno jest.Szczepione na siewkach ruszają,chyba to Skierniewickie były,te na Trifoliatach i Dragonach stoją ,musimy czekać. :bezradny:
Roczną Kalamondyne skasowałem (dla podkładki) pod Cedro :jupi: teraz wiem że to cytrus pod specjalnie wyróżniony.Kalamondyna skasowana nie chciała się ukorzenić :plask:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-14, 20:05   

Ja skasowałem skierniewicką na podkładkę, ale się "focha" ... :/:
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-14, 20:19   

Przelałem jedną ale jeszcze żyje :myśli: pień 4cm,puszcza młode jest nadzieja :prosi:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 18:32   

Okarynek1 napisał/a:
Ukorzeniane staneły :myśli: zimno jest
Ee? U mnie w mieszkaniu 25 stopni, a jak stoją na słońcu (bo stoją) to coś koło 3 dyszek musi być :):

Okarynek1 napisał/a:
Kalamondyna skasowana nie chciała się ukorzenić

Słyszłem od kilku osób o kiepskim ukorzenianiu się tego cytrusa, ale znam przypadek - to pewien człowiek robi, bez większych problemów - pozdro Piotr :D: Dobrze, że jednak Mrush, zaszczepiłem to cuś Twojego (trzymać kciuki - bo się nie poddam!).

Mrush napisał/a:
Ja skasowałem skierniewicką na podkładkę


To znaczy, że masz za podkładkę skierniewicką, czy też szczepiłeś skierniewicką na pestkowej podkładce? Pytam, bo jaki jest sens szczepienia na skierniewickiej? :)

Okarynek1 napisał/a:
Przelałem jedną ale jeszcze żyje


Te słowa nie pozwalają mi wyrzucić mojego "kikutka" :D:
  
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-15, 18:43   

Mam dwie kalamondyny kupione w centrum ogrodniczym i nie były szczepione, a ukorzeniane, jeszcze przy ziemii były pozostałości jakiegoś włókna. Wniosek z tego taki, że niektórzy ukorzeniają i musi to odbywać się względnie szybko, skoro były "rozpowszechniane masowo".
Skierniewicką mam, a raczej ich kilka, pochodzących z jednej "matki". Gdzieś się kiedyś ukorzeniło, a że najmniejsza i najbardziej mnie denerwowała to poszła na podkładkę.
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 18:53   

No, ale Mrush wybacz przyjacielu - z ukorzenionej na ukorzenioną? To podobno pestkowe dają "powera" roślinom szczepionym. Choć może to zrobiłeś w formie testu - co też bym pewnie zrobił przy większej ilości skierniewickich :): Ale...no, właśnie, ale...
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-15, 19:26   

No widzisz, zaczynasz "łapać" mój tok rozumowania. Wiem, że lepszymi podkładkami są siewki, ale ... "na bezrybiu i rak ryba" ... i skierniewickiej się poszło pod nóż - częściowo w formie "eksperymentu naukowego". No i nawet zgadłeś, bo na nią "zapodałem" właśnie gałązkę z innego ukorzenionego cytrusa ... ;):
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-17, 14:19   

Jest sukces!!! Połowiczny, ale jest! Pursha ruszyła :jupi: Oczywiście, nie ma nowych liści, ale kształtują się. Od wczoraj się tym zainteresowałem i widzę, że się powiększają, powiększają i na dodatek (tu zaskoczenie) powiększają :P: Zdjęcia dam, jak te liście się tam wykształcą. Reszta jeszcze czeka na swój dzień - ale wyglądają bardzo, bardzo dobrze. Już czuję zapach sukcesu (przynajmniej w tym temacie - vide szczepienie - Mrush). A tak btw. - tu ciekawostka, gdyż Pursha jako jedyna zrzuciła wszystko, co miała - owoc i liście i ruszyła pierwsza. Dwie inne dalej mają po liściu (i owoc) i...ii...iii...nic. Może trzeba je obrywać i zostawiać sam kikut? Będę miał okazję potestować :P:
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-17, 15:01   

:przyjaciel: Testuj Robcio testuj,moje szczepienia lepiej wystartowały podkładkach cytrynkach,miałem siewki Skierniewickiej i sklepowe :myśli: mam jeszcze szczepienia na Trifoliatach i Dragonach zaszczepione są CedroMax i Limon Dolce.
Wypięknieją to foty zapodam :papa:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

benzulli 



Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 401
Skąd: Stalowa wola

Wysłany: 2013-05-17, 21:24   

To, że puszcza wcale nic nie znaczy. Moje cytrusy w zeszłym roku puściły już kilka liści, ja pewny, że już mają porządne korzenie wywalam je z doniczki a tu patrzę - nawet kallusa nie ma. Także spokojnie.
_________________
http://bezchemii.info/ - medycyna niekonwencjonalna, ziołolecznictwo, zdrowy styl życia, domowe pieczywo.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-18, 04:59   

:pocieszacz: Tak ale cieszyć się można :D: ja myślę o szczepieniach,tak miałem już nawet kwitła po roku od szczepienia :beczy: na jednym rosło trzy jedna padła,drugą skasowałem aby ratować tą pierwszą i żyje do dzisiaj :cześć:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-18, 15:42   

benzulli napisał/a:
To, że puszcza wcale nic nie znaczy


No jak stłamsić to na maksa :/: Spoko, w przeciągu kilku dni udowodnię, że jednak jest ok(jestem pewny) - teraz boję się to ruszać. Roślina delikatna jeszcze jest, tym bardziej, że nie ma liści (osłabiona). Fakt, że moje eksperymenty ograniczały się do skierniewickiej, ale ten cytrus jest specyficznie ukorzeniany/inaczej (jak skierniewicka) - ale to wyjaśnię jak inne ruszą. Chcę zobaczyć skalę dni metody ukorzeniania. Pozdrawiam.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-18, 17:00   

:D: Robcio czekajmy cierpliwie,moje tylko trzy ukorzeniane dają znaki zielone :!: na szczepionych jest lepiej :jupi:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-21, 17:20   

Strasznie coś wolno i nieśmiało rośnie - więc dodam zdjęcie, na taki stan, jaki aktualnie Pursha posiada:



Okarynku, zazdroszczę Ci tych szczepień - bo moje i tak są na to skazane (w przyszłym roku). Niestety, brak podkładek spowodował, że ukorzeniam :) Ale jak widać, da się :)

A co do myśli, którą zaszczepiłem post wyżej to...zauważyłem jedną ciekawą rzecz - Pursha sama stworzyła sobie kwaśną ziemię. Jak? Pozostawiłem opadnięte liście i owocek pod tym przykryciem - i zgniły. Po czym na ziemi pojawiła się kępka (centymetr?) zielonego mchu :) Od tego momentu Pursha ruszyła. Reszta ma tę samą ziemię, jednak bez opadniętych na nią liści i...stoi :/ A ziemia? Taka jak była w worku :/ Metodę zakwaszania testuję teraz przy nieszczęsnej mandarynce - pozostawiłem na ziemi po prostu ucięte kawałeczki jej gałązek i liście. Dodałem też drobno posiekaną cytrynkę (symbolicznie). Jak na razie jest ok - mimo gnicia, mandarynce nie usychają i nie zwijają się końcówki - co było jej przekleństwem. No zobaczymy...
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-21, 17:36   

Powiem tak - jakiekolwiek liście mi opadają, to zawsze je "zagrzebuję" ... od "wieków" ;):
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-21, 17:51   

No wlaśnie ja czyściłem skrupulatnie "korytko", jednak zauważyłem przy fikusie, że opadają na ziemię takie "wąsy" otaczające nowy liść. Im więcej było tych wąsów w ziemi, tym lepiej fikus rósł...I tak wpadłem na pomysł z cytrusami ;):
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-21, 19:33   

Nie wyrzucam nic, cześci roślin ewentualnie, jeżeli nie w doniczce to lądują w ziemii w piwnicy u ... dżdżownic ... ostatnio o dziwo doczekałem się tam ... ziemniaków - były bardzo dobre ;): ... (urosły w piwnicy, prawie bez światła)
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2760
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2013-05-21, 19:42   

:witam: Robcio Twoje ukorzenianie jest pewne,moje coś staneło,ale szczepienia na cytrynkach są ładniejsze :myśli: tylko podkładek dorodnych brak same maluszki :bezradny:
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-21, 20:36   

Okarynek1, na brak "odpowiednich" podkładek cierpi chyba większość z nas ...
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-22, 20:22   

I dlatego posiałem 9 kolejnych. Choć korci mnie, aby "zapylić" większy obszar ;) Ale, co ja z nimi w przyszłym roku zrobię? :myśli:

Okarynku, głowa do góry - ruszą! Prędzej, czy później...taka ich specyfika - nieobliczalne :)
 
 

Mrush 



Skype: mrush.
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 1173
Skąd: Rzeszów

Wysłany: 2013-05-22, 20:57   

Co z nimi zrobisz, to chyba najmniejszy "problem". Podkładki jak wino, im starsze, tym lepsze. :laje:
_________________
Mandarynka - Rubino Rosso, (w planach Cleopatra), Kumquat - Kucle i Fortunella Margarita, Pomarańcza - Sinensis, Cytryna - coś jest, Kalamondyna - też jest, Lima - się pozmieniało (coś pomyślę), Pomelo, etc. - nie.
 
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-22, 22:18   

Ale każdy z nas ma ograniczone pole manewru :) Ja niestety 44 m2 :/:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora