Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Limequat » Limonella cats131

Limonella cats131
Autor Wiadomość

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-18, 13:34   Limonella cats131

Mała limonella z biedronki:> Zdecydowanie było więcej kalamondynek i one bujniejsze, ale siostra chciała właśnie kalamondynkę, to wzięłam limonellę. Urzekła mnie owockami:] Jeszcze nie przesadzona, bo na razie nigdzie nie mogę dostać ziemi do cytrusów. Jak nie znajdę to zostanie posadzona do uniwersalnej z chorwacką ziemią.


[/i]
 
 
 

sasiad 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 432
Skąd: Rewa

Wysłany: 2012-11-18, 20:11   

Ładnie się prezentuje po rozwinięciu.
Widziałem te w Biedronce, i nie spodziewałbym się takiego efektu.

Co do ziemi do cytrusów - widziałem ostatnio w OBI (Substral, 3L, tę żółtą).
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-11-18, 21:25   

Substral ogólnie do d, jako podłoże do cytrusów. Wiele już skarg było na jakość tego typu podłoża.
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

sasiad 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 432
Skąd: Rewa

Wysłany: 2012-11-18, 22:04   

Dlatego podałem informację jakie to podłoże.
Decyzję pozostawiam kupującemu.
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-19, 18:07   

Tato załatwił tylko substral. innych po prostu u mnie nie ma :bezradny: Na razie będą musiały sobie poradzić. Dorzucę trochę ziemi z Chorwacji, jest taka fajniutka;>
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-24, 14:32   

Limonella gubi na potęgę liście. Na razie te z dołu. Kalamondynka praktycznie wcale. Czy to wina aklimatyzacji?
 
 
 

sowilo 



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 17 Kwi 2011
Posty: 1127
Skąd: Michałowice k. Krakowa :)

Wysłany: 2012-11-24, 21:31   

Ja już dwa razy kupowałam w swojej karierze Limonellę, za każdym razem straciłam je szybko, zaczynało się od gubienia liści - delikatne z nich roślinki. Ale do trzech razy sztuka - też kupiłam Limonellę. Ale Twoja jest większa i ładniejsza. ;):
_________________
Catch me, if you want.
Catch me if you can... x3
 
 

modesta 


Dołączyła: 26 Kwi 2010
Posty: 675
Skąd: woj.mazowieckie

Wysłany: 2012-11-24, 21:39   

Myślę, że to raczej wina aklimatyzacji :|:
Limonellę mam po raz pierwszy,więc nie wiem na 100% jak się powinna zachowywać, ale moja cytryna na początku pogubiła liście (prawie wszystkie), a teraz prawie z każdych oczek puszcza listki :):
Wydaje mi się, że Twoja roślinka też może tak mieć :lol:
_________________
Pozdrawiam
Dorota
 
 

Linty 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 02 Sty 2011
Posty: 689
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2012-11-25, 10:02   

Cytat:
Ja już dwa razy kupowałam w swojej karierze Limonellę, za każdym razem straciłam je szybko


Ja mam podobnie. Chinotto i właśnie limonelle u mnie się nie trzymają - mam nadzieję, że teraz się to zmieni.
_________________
Pozdrawiam Cię Gość serdecznie :D:

Kwiatki Linty i nie tylko...zapraszam
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-25, 13:28   

Mam nadzieję, że u mnie będzie tak jak u Modesty:D Modesta, a kiedy ją kupiłaś?
 
 
 

modesta 


Dołączyła: 26 Kwi 2010
Posty: 675
Skąd: woj.mazowieckie

Wysłany: 2012-11-25, 19:08   

Kupiłam ją około 1,5 miesiąca temu :mrgreen:
Z tym, że ja swoje cytruski doświetlam lampą i niektóre zaczynają myśleć, że to wiosna i wypuszczają kwiaty :rotfl.:
_________________
Pozdrawiam
Dorota
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-25, 22:40   

U mnie niestety też bez względu na pore roku i "jakość" roślinki, żadna Limonella (a miałem je 3) nie pożyła długo. Coś z tym musi być, że to takie powszechne.
_________________
Janusz
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-26, 12:18   

No to mnie pocieszyliście :beczy:
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-28, 19:12   

Wiele liści ma takie coś:(te kropeczki)

Dodatkowo od zakupu była pokryta takim "tłustawym" nalotem. I na liściach, i na gałązkach, i na owockach.

 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-28, 20:06   

Napisz coś o warunkach w jakich przebywa.
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-29, 11:13   

Więc:
-stoi na północno -zachodnim oknie (nie mam za dużego pola do popisu w tej kwestii),
-podlewany metodą na paluszka, wodą ze studni, czystą,
-psikana dwa razy dziennie, dodatkowo jest w pokoju akwarium, które nieco zwiększa wilgotność,
-temperatura ok. 20-21 stopni
- przesadzana do nieco większej doniczki, korzonki wychodziły gdzie się da, poza tym ziemia była w nie najlepszym stanie.
To chyba wszystko
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-12-02, 17:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

sasiad 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 432
Skąd: Rewa

Wysłany: 2012-11-29, 13:08   

Mi to na zdjęciu liścia - misecznika przypomina, ale ciężko dokładnie stwierdzić.

Czy liście żółkną a potem brązowieją?
Miseczniki cytrusowce wytwarzają lepką maź.

Po części pasuje to do Twojego przypadku, ale lepiej niech ktoś się jeszcze wypowie.

Ja bym na pewno odseparował roślinę od pozostałych. tak na wszelki wypadek.
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-29, 13:23   

Na 100% nie jest to misecznik ani tarcznik. To takie kropeczki brązowe, umieszczone jakby w blaszce liścia. Są twarde. Liście odpadają zielone.
 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 13:45   

te kropki są jakby zaschnięte?
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-29, 14:15   

Można to tak ująć
 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 14:43   

http://www.cytrusy.net.pl...p?t=959&start=0 Jeśli to jest to samo co w linku to jest to korkowacenie
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-29, 16:27   

Możliwe, że to to, choć zdjęcie nieco niewyraźne. Jeśli to korkowacenie to jak temu zaradzić?
 
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-11-29, 17:31   

Unormować warunki w jakich ją będziesz trzymała ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 20:18   

Ciekawi mnie czy roslinka ma takie liście wszystkie czy tylko ten jeden albo dwa albo ... kilka ?
Może w końcu pokażesz nam dokładne zdjecia całej roślinki i wtedy coś Ci podpowiemy.
Jeśli to sa pojedyńcze listki (a chyba coś takiego kiedyś miałem), to ja obcinam te chore bez litości :pała: i zazwyczaj roslina nie "wracała do tej choroby".
Ale to jeśli są pojedyńcze - wtedy tnij.
A tak wogóle - POKAŻ NAM WRESZCIE DOKŁADNE ZDJĘCIA :rtfm: i napisz ile jest tych chorych liści.
_________________
Janusz
 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 20:32   

Jeśli to jest korkowacenie,nie polecam obrywania liści, to nie jest choroba w sensie choroba, że ją coś zaatakowało, choroba powstaje przez nie odpowiednie zajmowanie się rośliną, więc technicznie trzeba byłoby się pozbyć właściciela, żeby pozbyć się choroby. A tak serio myślę, że powstała jeszcze w czasie hodowli, powodem mogła być mała doniczka, złe podlewanie...
Zastosuj się do tego co napisał Horvat i powinno być dobrze.
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 20:56   

Kochany Centerku ale tak szczerze - wyjaśnij własnymi słowami co znaczy : "Unormować warunki w jakich ją będziesz trzymała".
Tzn. co - stworzyć lato zimą, wilgotne powietrze przy kaloryferach ?
_________________
Janusz
 
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-11-29, 21:01   

Janusz, spokojnie, wystarczy poczytać w innych tematach, w których owo zjawisko było opisywane. A w swojej wypowiedzi zawarłem wszystko czego potrzeba i czego nie trzeba robić. Dla nas unormować warunki to, jak najwięcej światła, optymalna temperatura, nie nawożenie i nie przelewanie rośliny w obecnej porze roku .
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 21:04   

Wilgotne,acz nie za bardzo, bo co za dużo to też nie zdrowo, wiec wilgotność ziemi jak otoczenia też nie może być nadmierna.Pomieszczenie w którym w którym trzymasz roślinę musi być przewiewne. Skoki temperatury też nie są mile widziane. Podlewać przed południem, tak żeby roślina do wieczora przeschła.
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-29, 21:08   

Janusz Skarbie, Mirkowi chodziło o to że rośliny w tym okresie przeżywały szok termiczny. Z zimnego przyniesiono je do mieszkania i takie oto są tego skutki. Teraz musi się zaaklimatyzować. Limonella mojej Moniki na moich oczach zrzuciła wszystkie liście. Gałązki są zieloniutkie i tylko owocki na niej wiszą.
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 21:10   

horvat napisał/a:
Dla nas unormować warunki to, jak najwięcej światła, optymalna temperatura, nie nawożenie i nie przelewanie rośliny w obecnej porze roku .

Mirku źle mnie zrozumiałeś.
I o to chodzi - ten temat czytają też ludzie, którzy są naprawdę na początku trudnej drogi w hodowli cytrusów i dla nich taka porada nic nie mówi.
Ja to zrozumiałem, bo sam wiesz, że bawię się w "te klocki" już ponad 30 lat, ale zawsze staram się jasno i wyraźnie pisać, opisywać itd żeby "młodzi" mnie zrozumieli, bo przecież tutaj są nie tylko starzy wyjadacze, a takie forum (przynajmniej dla mnie) zawsze stanowiło źródło wiedzy.
I niech tak pozostanie . AMEN.
_________________
Janusz
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-12-02, 17:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-29, 21:21   

:kapelan:
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-29, 21:33   

krysia63 napisał/a:
:kapelan:


Wiesz Krysiu, że mi się podoba.
Mirek czy mogę zmienić nick ?

A tak poważnie, dobrze wiesz Krysiu że zawsze czułem obrzydzenie do nic nie wnoszacych postów (a takich tutaj jest mnóstwo) nabijających punkty.
I jak kiedyś napisałem jak nie mam nic do powiedzenia to milczę.
Pozwolę sobie tutaj zacytować motto pod profilem Okarynka1 (którego bardzo cenie i poważam), które i ja wyznaję :" Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości".
AMEN.
_________________
Janusz
Ostatnio zmieniony przez mrdraco 2012-11-30, 08:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-01, 12:56   

Limonella przestawiona na południowe (możliwe że zachodnio lub wschodnio) okno. Zdjęcia jak dorwę aparat
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-12-02, 17:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-19, 18:59   

Aktualne zdjęcie mojej limonelli:

A tu małe coś co mnie bardzo cieszy, byle nie zapeszyć:
 
 
 

Dominik 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 512
Skąd: Słupsk

Wysłany: 2012-12-19, 19:25   

Jedna z dwóch mich limonelli ma takie coś od ponad miesiąca i rośnie w takim tempie, że może do wakacji da rade.
_________________
Serdecznie pozdrawiam i witam Cię Gość :D:
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-19, 19:58   

Chyba lepiej, że widać oznaki życia, nawet jeśli nie rośnie za szybko, niż w ogóle. U mojej widać wzrost , powolny, ale widać.
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-12-21, 19:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Monini 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 206
Skąd: Świętokrzyskie

Wysłany: 2012-12-19, 20:55   

Cats, u mojej kalamondyny to samo... Listki są lepkie... ;/ jakaś plaga.

Pozdrawiam ;)
_________________
Pozdrawiam Cię Linty i Dominiku serdecznie :)
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-20, 16:04   

Monini - sprawdź lupą listki. Na pewno zóbaczysz robaczki, które w odchodach wydzielają spadź miodową. :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-12-21, 19:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-20, 17:11   

Chwila, u mnie nie ma lepkich liściorów:D
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-26, 21:11   

Widziałem :mrgreen:
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-26, 21:17   

I jak wrażenia?:D
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-26, 21:27   

Niezbyt pozytywne. Jest wysoka ale .........?
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-26, 21:31   

Ej no! Jest piękna:D "Ale".... hmm rzadka? Jeden sukces taki, że liści JUŻ nie gubi
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-26, 21:35   

Oby!!! Życzę sukcesów.
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-26, 21:36   

Ja także. Trzeba w roślinki wierzyć:D
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2013-01-25, 17:31   

Mam pytanko, ile dojrzewają owoce limonelii i do jakiej wielkości?
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-26, 11:07   

Około 6-8 miesięcy, wielkością przypominają limonki dostępne w sklepach.
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2013-02-05, 16:06   

Limonella coś nie skora do puszczania liści. Inne cytrusiki już co nieco pokazują, a ona
stoi w miejscu. Czy można ją dać do worka jak grapefruita z mojego tematu? On puszcza aktualnie listki, a limonella ma ich zaledwie 8. Fajnie by było, gdyby zechciała w tym roku kwitnąć, ale sądzę, że musi najpierw odbudować masę liściową.
 
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2013-02-05, 16:11   

Nic na siłę :): , dopiero będzie wiosna i na pewno ruszy , wypuści i listki i kwiatki :):
_________________
Teresa
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2013-02-16, 22:13   

Jeden owocek dojrzał i spadł. Był nieco twardy więc poleżał sobie z dwa dni:) Był malutki, nie wiedziałam jak go przekroić. Fajna cieniutka skórka, "gęsty" miąższ, dużo soku. Niestety pestek nie posieję, każdą podczas krojenia uszkodziłam. Owcek jest malutki i słodszy od cytryny.

Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2013-02-18, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora