Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Limequat » limonella something

limonella something
Autor Wiadomość

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-17, 15:34   limonella something

Przedstawiam moją biedronkową limonellę. ;): Przy odplątywaniu z drabinki straciła dwa owoce i sporo liści,
ale myślę, że da sobie radę. Zostały jej jeszcze dwa owoce, które mam nadzieję dojrzeją. ;):





 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-17, 16:03   

Śliczna:> Przesadzałaś ją? Jaka wysoka?
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-17, 16:10   

Przesadzałam od razu, bo korzonie wychodziły z każdej strony. Najdłuższa gałązka ma 40cm, więc sporo urosła, była strasznie splątana. :):
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2012-11-17, 17:43   

Piękny zakup! Gratulacje! No i oczywiście dzięki za rozplątanie z drabinki...
A ja tu u niejednego szkółkarza widziałam jak to się zaplątuje w te drabinki. Tyle czasu na to idzie... I najpeirw się je specjalnie hoduje, żeby dało się je umieścić na tych drabinkach...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

alex18 


Dołączyła: 22 Lip 2012
Posty: 91
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-17, 20:01   

Szkoda tych dwóch owocków, ale drzewko i tak piękne. :):
_________________
Tres metros sobre el cielo, porque te tengo a ti. Tengo ganas de ti. Tengo tu love. Te quiero.
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-17, 21:27   

Kupiłam i kalamondynkę i limonellę, z czego kalamondynka dla siostry (cytronka):D czy tylko ja mam wrażenie, że limonelle jakieś rzadsze były od kalamondynek?
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-17, 21:54   

Ewa nie wiem po co oni je męczą w tych drabinkach, przecież to bez sensu..
cats131, zdecydowanie tak, u mnie też było dużo więcej kalamondynek.
 
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2012-11-17, 22:37   

A po ile była ta limonella?
 
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 825
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-11-17, 22:45   

podejrzewam że może to chodzić o zmniejszenie objętości i asekuracja podczas transportu ;):
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-17, 23:25   

MrGwyn, 19,99zł w biedronce. ;):
J-Cube, bardzo możliwe, ale i tak źle się na nie patrzy w takim stanie. :P: Zrozumiałabym, gdyby je rozplątywali po przybyciu do celu, ale tak nie jest. ;):
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2012-11-17, 23:39   

Something, bo to się atrakcyjnie prezentuje, szczególnie na głupi prezent. Jak obdarowany ma choć minimum zdrowego rozsądku, to od razu uwolni roślinkę. Jak nie, to trzyma do zdechnięcia. Moja kumpela tutejsza, nie dosyć, że jej mąż przelał roślinkę, to ona jeszcze nie pozwalała zdjąć tego z drabinki, bo twierdziła, że tak jest dekoracyjnie...
W ten sposób załatwioną roślinkę przyniosła mnie do ratunku. Juz nie dało się nic z tym zrobić. Zdechło biedactwo...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-17, 23:43   

Tak 'dbają' a potem się dziwią, że zdycha..
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-11-18, 09:45   

Something mam jeszcze pytanko, najpierw przesadzałaś a potem rozplątywałaś czy na odwrót? Przepraszam, że tak się dopytuję, ale chcę zrobić to jak najlepiej:>
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-11-18, 09:54   

Najpierw rozplątywałam.
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-06, 22:00   

Aż mi źle, jak patrzę na zdjęcia dzień po kupnie i teraz. Limonella zrzuciła owoce i praktycznie wszystkie liście, zostały trzy. Gałązki zaczynają czernieć i kompletnie nie mam pojęcia co z nią robić. Obcinać je, zostawiać? Stała na wschodnim parapecie (nieszczelne okno powoduje tam temperaturę około 5 stopni), więc jako tako zimowisko. Przewiewów nie było, podlewałam raz na tydzień, małe ilości. Co mam robić i czym może być spowodowane czernienie? Proszę o rady i z góry dziękuję. ;):
 
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-12-07, 09:46   

Niestety (jak już kiedyś pisałem) Limonella tak ma. Mnie nie udało się "uchować" ani jednej sztuki. Miałem ich kilka i każda tak miała jak Twoja. Już nigdy nie kupię Limonelli.
_________________
Janusz
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-07, 13:28   

Aż tak źle? Moja postawiona jest na południowo- zachodnim oknem, nie szczelnym, nieco uszczelnionym przeze mnie ocieplinką i (odpukać) chyba jest lepiej. Ziemia była mocno zbita dorzuciłam chorwackiej ziemi.
 
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-12-08, 08:10   

Pokaż ją teraz ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-08, 11:33   





 
 
 

modesta 


Dołączyła: 26 Kwi 2010
Posty: 675
Skąd: woj.mazowieckie

Wysłany: 2012-12-08, 18:38   

Twoja limonella jest zupełnie taka sama jak moje dwie z Biedronki :mrgreen:
Tylko, że ja je prawie w takim stanie kupiłam :/:
Kupowałam już po przecenie, bo mi się zrobiło ich strasznie żal :beczy:
_________________
Pozdrawiam
Dorota
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-09, 13:05   

Twoje w ramach wdzięczności powinny odbić i po czasie wyglądać przepięknie. :):
 
 
 

albertoo 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 763
Skąd: Stalowa Wola

Wysłany: 2012-12-09, 14:36   

Ja bym te brązowiejące gałązki odciął z kawałkiem zielonego.
_________________
Kłos pszenicy, iść dębowy, jarzębina - podobnie jak my rodzą się, wzbierają sokami, rozkwitają, potem zaś starzeją się, więdną, umierają. Podobnie jak my kochają pieszczotę i nie znoszą brutalności. Przed nimi (...) można otworzyć duszę i znaleźć odzew.
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2012-12-09, 16:29   

Nic nie odcinaj , zrobisz to na wiosnę jak cytrusik zacznie rosnąć , teraz jak zaczniesz ciąć sczernieje Ci cała roślinka ;):
_________________
Teresa
  
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-09, 16:33   

Okej, dziękuję. ;): I trzymać ją nadal na parapecie, gdzie jest jakieś 5 stopni? Nie doświetlać?
 
 
 

teresakazik2 



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 1170
Skąd: Mazury

Wysłany: 2012-12-09, 16:45   

Niech nadal stoi na parapecie i żeby miała jak najwięcej światła , możesz doświetlać ale moim zdaniem roślinka musi przyzwyczaić się do warunków w jakich jej przyjdzie rosnąć :):
_________________
Teresa
 
 

albertoo 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 763
Skąd: Stalowa Wola

Wysłany: 2012-12-09, 18:17   

teresakazik2 napisał/a:
teraz jak zaczniesz ciąć sczernieje Ci cała roślinka

No ja kiedyś odciąłem cytrynie i nie sczerniała tylko zaczęła wypuszczać nowe pędy i się odratowała. Jak dla mnie to jest coś mniej więcej takiego jak u ludzi apmutuje się nogę, by np. zakażenie nie postępowało dalej.
_________________
Kłos pszenicy, iść dębowy, jarzębina - podobnie jak my rodzą się, wzbierają sokami, rozkwitają, potem zaś starzeją się, więdną, umierają. Podobnie jak my kochają pieszczotę i nie znoszą brutalności. Przed nimi (...) można otworzyć duszę i znaleźć odzew.
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-12-10, 07:35   

Moim skromnym zdaniem, choroba będzie postępować. Proponował bym oprysk i podlanie rośliny, środkiem grzybobójczym . Do podlania najlepiej użyj Previcur Energy 840 SL, natomiast roślinkę spróbuj Miedzianem, roztwór według zaleceń producenta. W razie problemu z dawką, pisz na PW. Chwytanie się ostatniej deski ratunku jest lepsze, niż nic nie robienie. Z przycinaniem się wstrzymaj, jeszcze ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-12-10, 07:41   

Moim skromnym zdaniem, choroba będzie postępować. Proponował bym oprysk i podlanie rośliny, środkiem grzybobójczym . Do podlania najlepiej użyj Previcur Energy 840 SL - roztwór : 2 ml na litr wody, natomiast roślinkę spróbuj opryskać Miedzianem, roztwór według zaleceń producenta lub Baymat Ultra 0,015 AE, który wnika do tkanek rośliny i zapobiega rozwojowi choroby ( ten jest o tyle wygodny, że występuje w aerozolu), czynność powtórz po siedmiu dniach. W razie problemu z dawką, pisz na PW. Chwytanie się ostatniej deski ratunku jest lepsze, niż nic nie robienie. Z przycinaniem się wstrzymaj, jeszcze ;):

Co do zakupu środków, to wydatek jednorazowy ale przyda się w przyszłości również dla innych roślin.
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-15, 17:49   

Co z nią? Czernienie postępuje?
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 19:32   

Prawie nic z niej nie zostało, niestety..
 
 
 

albertoo 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 763
Skąd: Stalowa Wola

Wysłany: 2012-12-15, 19:42   

Jak coś zostało zielonego to tak jak mówiłem ciachnąć.
_________________
Kłos pszenicy, iść dębowy, jarzębina - podobnie jak my rodzą się, wzbierają sokami, rozkwitają, potem zaś starzeją się, więdną, umierają. Podobnie jak my kochają pieszczotę i nie znoszą brutalności. Przed nimi (...) można otworzyć duszę i znaleźć odzew.
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 19:45   

Został z niej aby pień, w sumie to nie wiem czy on żyje czy nie..
 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-12-15, 19:49   

Zdrap delikatnie korę paznokciem i zobacz czy jest zielona pod spodem ..........
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 19:52   

Jest, czyli ma jeszcze jakieś szanse. ;): Może chociaż podkładka odbije.
 
 
 

mrdraco 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 450
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2012-12-15, 19:55   

Masz szczelne okna?
_________________
http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=1669
 
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6313
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-12-15, 19:56   

To trzeba trzymać kciuki,aby do wiosny :modli:
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 19:57   

center80, no mam nadzieję, że coś z niej jeszcze będzie. ;): Może miała ochotę zacząć od nowa. :P:
 
 
 

albertoo 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 763
Skąd: Stalowa Wola

Wysłany: 2012-12-15, 20:00   

Obetnij wszystko co sczerniało.
_________________
Kłos pszenicy, iść dębowy, jarzębina - podobnie jak my rodzą się, wzbierają sokami, rozkwitają, potem zaś starzeją się, więdną, umierają. Podobnie jak my kochają pieszczotę i nie znoszą brutalności. Przed nimi (...) można otworzyć duszę i znaleźć odzew.
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 20:01   

Już obcięte od wczoraj. ;):
 
 
 

mrdraco 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 450
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2012-12-15, 20:10   

Pani Something ponawiam pytanie: jak ze szczelnością Pani okien?
_________________
http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=1669
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 20:12   

Jak się chce coś radzić w danym temacie to wypadałoby przeczytać cały, bo informacje, o które się pyta mogły być już podane. Poprzedzając następne: nie, nie ma przeciągów, po prostu jest zimniej.
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-15, 21:33   

O kuczaczki:0 Biedna roślinka. a zrzucała liście odrazu czy po trochu?
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-15, 21:45   

Powoli zrzucała.
 
 
 

jp1 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 406
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-12-16, 09:07   

Żal mi Cię, ale tak jak napisałem Limonelle tak mają.
_________________
Janusz
 
 
 

cats131 



Dołączyła: 20 Kwi 2012
Posty: 417
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2012-12-22, 20:58   

Co z nią?
 
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-22, 21:17   

Bez zmian.
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-22, 21:57   

Ciekawi mnie czy przesadzaliście rośliny po przyniesieniu do domu?
Wiecie dlaczego zadałem to pytanie? Ponieważ przesadzając roślinkę do nowej szerszej doniczki np. o 2 cm. pozostawiamy wkoło nieubitą ziemię (nie zawsze ale w 90%). Następnie podlewamy roślinkę i woda wycieka nam na spodek. Myślimy wtedy, że przelaliśmy roślinę, niestety w większości przypadków woda przeciekła obrzeżami doniczki czyli warstwą nieubitej ziemi. Środek, czyli korzenie przesadzanej rośliny pozostają suche. W ten prosty sposób można doprowadzić (pomimo częstego podlewania) do przesuszenia roślinki. Takie są moje obserwacje po iluś tam latach.
  
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-22, 22:07   

Tak, przesadzałam. To źle?
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-22, 22:23   

Przeczytałaś do końca? Moim zdaniem żle.
 
 

something 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2012
Posty: 683
Skąd: Krotoszyn

Wysłany: 2012-12-22, 22:27   

Wyświetliła mi się tylko pierwsza linijka całego tekstu. Przesadzałam ją do góra centymetr większej doniczki, po lekkim rozbiciu korzeni wydawała się idealna. W sumie chodziło mi bardziej o wysokość, bo ze sklepowej korzenie wychodziły dołem. Nie przypominam sobie, żeby woda uciekła do podstawka, może akurat ubiłam ziemię. Nie wiem, nie jestem pewna.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora