Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące wszystkich roślin poza cytrusami » Choroby roślin doniczkowych, ogrodowych » Chora crescentia

Chora crescentia
Autor Wiadomość

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2011-11-05, 12:54   Chora crescentia

Czy wiecie może, czego objawem jest takie sczernienie jednego liścia?
Dzisiaj to zauważyłem, przy okręcaniu doniczki, cholera wie skąd to się wzięło :/:
A na jeszcze jednym listku jest coś podobnego, tylko mniejsze, takie jakby 2 kropeczki...
Usunięcie tych liści pomoże?
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-11-08, 20:39   

Uszkodziły wciornastki i poszło dalej do takiego efektu, te małe czarne kropeczki to odchody wciornastków od których zaczyna się takie porażenie liścia, rozwój wirusa. ;):
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2011-11-08, 23:08   

Czyli chyba nie zrobiłem źle, odcinając listki te porażone? :> :
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-11-09, 07:56   

Nie tyle że powinieneś profilaktycznie prysnąć najpierw np. jakimś owadobójczym a za dwa dni przeciwgrzybowym. ;):
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2011-11-10, 17:05   

Mhm :): Dobra, to po weekendzie coś takiego zaaplikuję, mam nadzieję, że do tej pory nic się więcej nie stanie :):
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-11-10, 21:55   

Możesz i po weekendzie, kup sobie Topsin M (ten jako drugi) i np. Condifor lub Actellic, ew. Mospilan. ;):
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2011-11-22, 18:28   

Czarodzieju, jak również inni forumowicze- byłem dzisiaj w ogrodniczym, w którym pracuje bardzo dobrze zorientowana babka. Niestety, odnośnie roślin takich egzotycznych, jak w tym wypadku, nie jest zbyt silna :/: Mówiłem jej o tych środkach, mają je w sprzedaży, ale ona sugeruje upewnienie się, czy crescentii nie zaszkodzi ta chemia... Nie wiem teraz co zrobić, tym bardziej, że na drugiej też się pojawiły te plamy :(:
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2011-11-22, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2011-11-23, 07:03   

Jeśli będzie stosowana w dawkach określonych przez producenta, to nie zaszkodzi. Nie sądzę, żeby Czarodziej podsuwał Ci pomysły, mające na celu unicestwienie Twojej roślinki ;):
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2011-11-23, 18:21   

Też właśnie myślę, że nie miał nic takiego na myśli :): Ale wolałem zapytać, bo szkoda byłoby mi stracić te 2 sztuki, które całkiem ładnie urosły :):
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Agnieszka Co. 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 18 Sie 2010
Posty: 1265
Skąd: Żywiec

Wysłany: 2011-11-24, 14:32   

W ulotkach wiekszości preparatów chemicznych dla roslin jest sugestia aby zrobic próbny oprysk np na fragmencie liścia i odczekać kika dni czy nie pojawią się uszkodzenia.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2011-11-25, 11:43   

bartmajster napisał/a:
ale ona sugeruje upewnienie się, czy crescentii nie zaszkodzi ta chemia


Gdyby miała zaszkodzić to bym ci napisał byś opryskał sobie np. wyciągiem z czosnku tyle że on g ... pomoże a chemia owszem. Jak napisał Mirek odpowiednia dawka nie zaszkodzi, zresztą możesz jak radzi Aga zrobić test, moim zdaniem przy odpowiednim rozcieńczeniu owych preparatów możesz śmiało pryskać. ;):
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2011-12-28, 10:04   

Kurde, chyba nic nie będzie z tej jednej crescentii... Został jej jeden listek, niby wypuszcza w kącikach nowe, ale resztę musiałem obciąć, bo się robiły po kolei czarne :(: Pryskałem tymi preparatami, niestety nie pomagają... Zostaje mieć nadzieję, że jednak nie padnie do końca i odżyje na wiosnę.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-03-12, 20:02   

Nie chcę zapeszać, ale chyba jest szansa, że terapia środkami, które mi zaproponowaliście, poskutkowała :):

Sorki za jakość fotek, ale widać na nich, że crescentie powoli odżywają, wypuszczają nowe listki, jedynie problem jest z tym, że ich czubki zostały obcięte, gdyż się robiły czarne... I teraz takie pytanie mam, czy jest szansa, że roślinki odbiją w górę w innym miejscu? :> :

_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

mrdraco 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 450
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2012-03-12, 20:55   

Też niedawno znalazłem takiego czarnego liścia na mojej. Zaczynam się bać..
_________________
http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=1669
 
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-03-12, 21:13   

Moje pogubiły wszystkie listki, takie czarne się robiły i usychały... Teraz na najmłodszej się też to pojawia, nie wiem, choroba albo może one już tak mają?
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

mrdraco 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 450
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2012-03-14, 00:41   

To u mnie ciut lepiej, zaczęło się od małej czarnej plamki.. rozwinęło do 40% liścia, potem go odciąłem i póki co to rośnie sobie dalej. Ciekawe zresztą co to było.
_________________
http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=1669
 
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-03-14, 17:48   

Ja tez odcinałem te liście, które były porażone, ale następne to łapały :/:
Więc się na zapas nie ciesz :P:
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2012-11-05, 00:08   

Jeśli chodzi o czernienie to powodem może też być słabo rozcieńczony oprysk. Zauważyłem w moim przypadku,że od tego czernieją liście i pieniek tej rośliny.
(taka informacja dla ogółu)
 
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-11-05, 20:10   

Hmm, zawsze jedno wyjaśnienie więcej :):
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

mrdraco 



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 450
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2012-11-07, 00:54   

Wydaje się, że moja jest wrażliwa na coś "w powietrzu". Wsadziłem ją do akwarium i rośnie jak szalona i nie czernieje.
_________________
http://www.cytrusy.net.pl/viewtopic.php?t=1669
 
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2012-11-07, 14:33   

A ja natomiast znowu zauważyłem,że czernienie przeniosło się z crescentii na kigelię. Nie jest to od oprysku,bo dotyka to już któreś z kolei pokolenie młodych liści,które pod wpływem czernienia nie mają szansy się rozwinąć. Kigelia złapała pewnie ten syf kiedy crescentia z niepoopryskowym czernieniem rosła obok niej. I tak już mamy do kartoteki kolejną roślinę podatną na tą przypadłość.
 
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-11-07, 18:09   

Ale nadal nie wiemy, co to może być :/:
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-11-07, 18:40   

Ja bym powiedział że jest to jakiś grzybek, a przekonanie może pochodzić z przelania roślinki. Dlaczego tak sądzę? bo ja w taki sposób straciłem kilka roślinek , a ja jestem mistrzem w przelewaniu roślinek.
_________________
tadeusz
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2012-11-07, 20:29   

Moja kigelia i crescentia,właściwie wszystkie roślinki zazwyczaj są na granicy suszy i normalnej wilgotności (oprc. Naim Niam,bo by nie przeżył długo),więc z przelaniem u mnie to już nie za bardzo. Ale co do grzyba,to pewnie faktycznie on. Jutro popryskam i okaże się czy działa jak trzeba,bo nie chcę żeby Kigelia wyglądała jak łysy do połowy badyl.
 
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-11-07, 21:28   

A to coś nowego, ja na grzybka stosuję,TOPSIN M 500 SC bez powodzenia na tę odmianę grzybka, a ty co masz? za środek?, ten środek ich nie uratował i padały. Szukamy odpowiedniego środka na tę przypadłość.
_________________
tadeusz
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-11-08, 10:49   

Dzisiaj rano rozmawiałem ze znajomym (kumatym) ogrodnikiem na ten temat. Doszliśmy do wspólnego wniosku że bez wątpienia jest to grzybek. Pytanie co go wywołuje?. Doszliśmy do wspólnego wniosku że jest odpowiedzialny za to jakiś robaczek który wywołuje tego wirusa unicestwiając roślinki.Najbardziej odpowiednim środkiem będzie " PREVICUR " Teraz przypominam sobie po zachowywaniu się moich roślinek wcześniej, dochodzę do wniosku, że będzie to co podpowiada mi ogrodnik.
_________________
tadeusz
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-11-19, 22:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2012-11-08, 14:31   

Sam nie wiem co mam za środek,ale dziś idę po perlit,więc może się zaopatrzę w ten oprysk.
 
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2012-11-08, 17:35   

Tadeusz Piątek napisał/a:
Doszliśmy do wspólnego wniosku że bez wątpienia jest to grzybek. Pytanie co go wywołuje?. Doszliśmy do wspólnego wniosku że jest odpowiedzialny za to jakiś robaczek który wywołuje tego wirusa unicestwiając roślinki.
To grzybek w końcu czy wirus?
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-11-08, 18:52   

Czarodziej bodajże kiedyś w tym temacie pisał, że to jakiś robal roznosi wirusa, poprzez odchody swoje :P:
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-11-08, 19:36   

Pamiętajmy, że jest mnóstwo robali które niszczą nasze roślinki, roznosząc wirusy w następstwie powstają choroby grzybowe.Są też i takie robaczki któryvh gołym okiem nie widać. Młode roślinki są jak maleńkie dziecko,dlatego ja teraz opryskuję je profilaktycznie, bo za dużo straciłem. Nasze roślinki najczęściej pochodzą z pestek z innej strefy i ich wrażliwość na choroby może być wyższa. Widać wyraźnie, że my nie jesteśmy Krysią, której wszystko wychodzi.
OCH, JAK BRAKUJE NAM CZARODZIEJA.
_________________
tadeusz
Ostatnio zmieniony przez Piegowata 2012-11-19, 22:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-08, 19:49   

A może to są skutki tego Waszego chuchania i dmuchania na nie :D: . U mnie jest zasada - ja je sadzę a one mają rosnąć.
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 825
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-11-08, 19:50   

dobra zasada ;):
 
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-11-08, 20:01   

Krysiu, masz racje.
_________________
tadeusz
 
 

center80 



Pomógł: 89 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6333
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2012-11-08, 20:06   

Popieram Krysie, rośliny rosły wiele milionów lat przed nami i jakoś radziły sobie z robaczkami, więc może my tu jesteśmy największym szkodnikiem.
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-08, 20:14   

No właśnie Wy szkodniki. Dajcie im w spokoju rosnąć, a nie już od małego trujecie je chemią :nonono: .
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

bartmajster 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1809
Skąd: Leszno

Wysłany: 2012-11-08, 20:20   

Ja tam moim nawet nawóz rzadko kiedy daję... :P:
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-08, 20:27   

Bartuś, u mnie jest to samo. W całej mojej wieloletniej przygodzie z roślinami nigdy nie stosowałam żadnych oprysków. A Przemek jak do mnie przyjechał na zlot to się zastanawiał jak to jest, bo moje KALAMONDYNKI rosły dosłownie w piachu.
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 825
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-11-08, 20:46   

Żadnych oprysków Krysiu?
W przypadku szkodników też?
 
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-08, 20:50   

ŻADNYCH :uśmiech: . Jedyne szkodniki jakie dają mi popalić to przędziorki i moje wnusie - ale nie będę stosować oprysków.
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2012-11-08, 21:02   

Mogę wtrącić?...

Na temat poruszony powyżej. Jasne, że roślinki miliony lat przed nami rosły i jakoś sobie dawały radę. I ja też jestem tego zdania, że należałoby zostawić i dać im samym decydować co chcą robić.
Ale jak ktoś w roślinkę władował trochę kasy - a mi bardziej egzotyczny tym kosztowniejszy nabytek - to chciałby, żeby to rosło jak najlepiej, jak najdłużej cieszyło oko i inne zmysły, a nie żeby mi padło po dwóch tygodniach. I stąd ta nadgorliwość w oglądaniu pod lupą wszystkich bakterii które po mojej roślince łażą, robactwa, które niszczy i wyżera liście oraz wszelkich niepokojących objawów, narażających nas na utratę roślinki i przepadek kasy w nią władowanej.
Ja na przykład jak wyrzucam na coś ciężko zapracowaną kasę, to lubię sobie za to coś kupić. Im bardziej trwałe tym lepiej. Lubię się tym cieszyć, popatrzyć sobie, poużywać i w ogóle... A jak mi zdechnie, czy się zniszczy, to nie dosyć że rzecz mi się zniszczyła to jeszcze kasa w to władowana przepadła...
Strata podwójna i żal cztery litery ściska...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2012-11-08, 21:07   

Prawda jest taka, że i Krysia ma rację i po części jest to wina i naszych zabiegów i działania szkodników oraz niekorzystnych patogenów. W rany powstałe wskutek działania szkodników, jak i na ich odchodach chętnie zasiedlają się grzyby i wnikają choroby. Wystarczy nieco profilaktyki i zdrowego rozsądku. Czarodzieja nam jak najbardziej brakuje ale bez przesady. Razem damy sobie spokojnie radę. Jak to mówią w jedności siła i co dwie głowy to nie jedna....
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-11-08, 21:17   

Brawo, jak szybko rozwiązaliśmy problem? i wszystko jasne:bravo:
_________________
tadeusz
 
 

J-Cube 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2011
Posty: 825
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-11-08, 21:38   

To w takim razie Krysiu jak się pozbywasz takich przędziorków?

Jak chodzi o temat to jak to jest w życiu - jak coś jest słabszego to zamiera a jak silne to przeżywa. Jeśli natrafia nam się zdrowy okaz to nie trzeba nic pomóc i przeżyje wszystko ale czasem natrafi się słabszy okaz który by nie przeżył w normalnych warunkach i chcąc żeby egzystował dalej należy mu pomóc. Trzeba poprostu umieć znaleść granice w jakiej pomagamy w odpowiednim stopniu rośline a w której przesadzamy z nadtroskliwością. Naturalne środowisko jest na tyle skomplikowane że nigdy do końca nie odwzorujemy te warunki w domu. Jest za dużo róznych czynników. Ale myśle że nie ma nic złego jeśli się próbuje zapewnić jak najwygodniejszy domek roślince ;):

Przepraszam jeśli jakoś niezrozumiale to napisałem ale jutro idę wyrwać drugi z 4 zębów mądrości i zrobiłem mu imprezę na pożegnanie :P:
 
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2012-11-08, 21:43   

Przędziory nie znoszą ponoć wysokiej wilgotności.
 
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2012-11-08, 21:53   

Dokładnie. Plus tego jest taki że od wczesnej wiosny do późnej jesieni u mnie wszystko stoi na dworze i nie ma problemu. Problem jest zimą bo jest ciepło i suche powietrze. Zostaje mi tylko pryskanie roślin i solidne prysznice w łazience. O opryskach chemią nie ma mowy, bo przy mojej ilości kwiatków to musiała bym się wyprowadzić i spryskać cały dom.
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

blueberry 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 3757
Skąd: Rzepin

Wysłany: 2012-11-09, 16:02   

A ja jestem pół na pół z Ewy i Krysi. Ostatnio z braku czasu jedyne co robię przy roślinach to podlewam (aż wstyd pokazać ich liście zakurzone). Ale jak prysznicami walczyłam z przędziorami to się tylko męczyłam i rośliny też się męczyły. Jeden oprysk i po sprawie! I mi jest lepiej i roślinkom również.
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2013-01-15, 17:52   

Pragnę poinformować,że czernienie,oprócz kigelii,wędruje też na cryptostegie.
 
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2013-01-15, 20:29   

Jestem bardzo ciekawy co to może być ? Ja latem ubr.miałem też coś podobnego wygubiłem kilka ciekawych okazów. Myślę że to będzie jakaś choroba wirusowa, grzybowa. Dzisiaj mam to za sobą i oby mi nigdy nie wróciła. Poczekajmy na horvatka
_________________
tadeusz
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2013-01-15, 20:35   

Jakieś fotki ? Warunki jakie jej zapewniasz ?
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

MrGwyn 


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 665
Skąd: Sieradz

Wysłany: 2013-01-15, 20:41   

Kigelia po intensywnych opryskach pozbyła się tej choroby właściwie "przed chwilą". Cryptostegia na młodych liściach na początku często ma czarne plamki,które powodują,że liście usychają. Ale na szczęście nie naprzykrza się to za bardzo. Jedynie crescentia wciąż i wciąż to ma. Opadły wszystkie liście- odrosły,a teraz czernienie znowu wróciło. Wszystko pryskam co pewien czas. Ale moje rośliny mają stałą wilgoć,pokojową temp.,2 zraszania na dzień. Jedynie nie nawożę.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora