To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Cytrusy i Egzotyka
Forum o roślinach Cytrusowych, Egzotycznych i innych doniczkowych uprawianych w domu, pomoc związana z uprawą, porady dotyczące Twoich roślin, diagnostyka i identyfikacja chorób i szkodników. Dołącz do nas a Twoje rośliny będą pod okiem fachowców.

Limequat - Limonella Cytrusałki

Cytrusałka - 2010-08-04, 11:56
Temat postu: Limonella Cytrusałki
Właśnie dotarła do mnie Limonella. Ma sporo kwiatków, ale sami chłopcy. Niestety i tym razem mój tegoroczny cytrusowy pech przypomniał o sobie. Na dwóch gałązkach zauważyłam wyciek, czyli znów gumoza. :głupek ze mnie: Na liściach są ślady po oprysku, ale dla pewności zastosuję Miedzian . :bezradny:


horvat - 2010-08-04, 12:06

Cytrusałko pokaz dokładnie te gałązki ;):
Cytrusałka - 2010-08-04, 12:22

Horvat, niestety przycięłam je od razu i wyrzuciłam. Obie miały około 1cm, były brązowe, a na końcu wisiała zastygła kropla. Była jeszcze taka gałązka, ta jest większa, więc udało mi się ją odnaleźć.


ernest515 - 2010-08-04, 12:27

Moja limonella zakupiona na allegro też ma gumozę :oops:
Cytrusałka - 2010-08-04, 12:29

Ernest, kupiłeś ją jako cytrynę z mini owocami?
ernest515 - 2010-08-04, 12:32

Dokładnie tak a to jest na pewno ten sam sprzedawca. Moja ma zarażony główny pień, więc z niej raczej już nic nie będzie, ale wziąłem i zaszczepiłem mam nadzieje zdrowe jeszcze zrazy limonelli.
horvat - 2010-08-04, 12:33

To niekoniecznie musi być w tym wypadku gumoza, może równie dobrze wyglądać na wirusówkę. Dobrze że obcięłaś, zdezynfekuj narzędzie którym cięłaś i miejsca po cięciu na roślinie. Oprysk środkiem miedzianowym, jakim, podpowie Przemek. Co do podlewania i zraszania to na razie ogranicz do minimum. Nie wystawiaj na pełne słońce, niech postoi w jakimś osłoniętym i chłodniejszym miejscu, trzeba obserwować ;):
Cytrusałka - 2010-08-04, 12:40

Już ją opryskałam i podlałam Miedzianem 50 WP, mam nadzieję, że to odpowiedni preparat. Limonella stoi w cieniu. Przy przesadzaniu usunęłam prawie całą starą ziemię, ponieważ brzydko pachniała.
horvat - 2010-08-04, 12:43

A korzonki sprawdzałaś, czytałaś mój post tutaj ?
Cytrusałka - 2010-08-04, 12:46

Post czytałam, kiedyś miałam wiele cytrusów z takimi objawami. :(: Korzonki Limonelli sprawdzałam, wyglądają dobrze. :uśmiech:
horvat - 2010-08-04, 12:49

W takim razie choroba zaczyna się od góry, trzeba obserwować. Sprzedający może udzieli Ci też kilku informacji w jakich warunkach ją trzymał i jakie jej zapewniał i pochodzenie roślinki. Myślę, że to żaden problem dla niego, jeśli jest uczciwy ;):
Cytrusałka - 2010-08-04, 12:56

Horvat, teraz to już nie ma znaczenia w jakich warunkach trzymał ją sprzedawca, choróbsko jest i trzeba się starać je zwalczyć. :bezradny:
horvat - 2010-08-04, 12:58

Jak uważasz ;):
Cytrusałka - 2010-08-04, 13:10

Szczerze mówiąc ze względu na moje obecne emocje :wnerw2: wolałabym się teraz nie kontaktować ze sprzedawcą.
dawidq8 - 2010-08-04, 13:30

Limonella piękna tylko szkoda, że z chorobą. Obyś szybko sobie z nią poradziła. Jak pachną kwiaty?
Cytrusałka - 2010-08-04, 16:39

Dawid, kwiaty pachną mocno i pięknie. :haha: Szkoda, że nie będzie z nich owoców, ale z drugiej strony może to dobrze, że drzewko z chorobą nie będzie traciło sił na wykarmienie owoców. :uśmiech:
mag - 2010-08-04, 21:35

Cytrusałko, to smutne, że takie piękne drzewko i od razu zarażone :(: Też kupowałam u tego samego wystawcy i chyba w tym samym czasie co Ernest, czyli już jakiś czas temu. Musze się jej jutro dokładnie przyjrzeć, bo tak na pierwszy rzut oka, to ładnie rośnie i wszystko jest ok, ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach :myśli:
Cytrusałka - 2010-08-04, 21:43

Ja po zakupie każdego cytrusa biorę lupę i przeprowadzam śledztwo. :lol: Niestety w tym roku trafiają mi się same chore cytrusy. Mam smuteczki po nieudanym zakupie, więc kupuję na pocieszenie kolejnego cytrusa, a tu znów niemiła niespodzianka. :beczy:
mag - 2010-08-04, 21:52

Cytrusałko, to może przestań tak dokładnie sprawdzać... ja kupuję, przesadzam i stawiam na miejsce docelowe... jak na razie - odpukać - wszystko w porządku :uśmiech:
Anonymous - 2010-08-04, 21:52

Moje sadzonki żyją? :P:
mag - 2010-08-04, 21:54

Józinku, jeśli pytasz o Buddaska, to oczywiście, że żyje, tylko troszkę zagapił się na ogród :myśli:
Anonymous - 2010-08-04, 21:56

Pytałem dziewczynę od ciastek :hejka:
mag - 2010-08-04, 21:59

Typowanie mało dokładne, bo też mam pod łapką napoczętą paczkę ciastek :rotfl.:
Cytrusałka - 2010-08-04, 22:01

Józefie odpowiedziałam, ale przy wysyłaniu pokazała się wiadomość "błąd wczytywania strony". :bezradny: Obie sadzonki mandarynki mają się dobrze (odpukać). :jupi:
Anonymous - 2010-08-04, 22:05

Cieszę się. Moja ukorzeniona 1 mies. temu ma już kwiatek. :bravo:
ewica65 - 2010-08-05, 07:04

Rany, ja to podziwiam wszystkich co dokonują zakupów na allegro!!! Przecież to jest kupowanie kota w worku!!! Nigdy się nie kupuje tego, co było na zdjęciu, chyba że wystawca sprzedaje akurat jeden jedyny okaz i to właśnie to ma być dostarczone a nie co innego.
Poza tym ryzykiem istnieją jeszcze inne (u tubylców wysoko rozwinięty system okradania kart kredytowych, ale też ryzyko przejazdu pocztą, szczegołnie dla wrażliwszego towaru typu roślinki). No i na koniec właśnie fakt opisany przez Cytrusałkę...
Już jak docierała do mnie pomarańczka mytrifolia, (nagroda z nc) to na zdjęciu obejrzałam co innego niż mi potem przyszło do domciu, a miałam wybór zdaje się z trzech cytrusków... I jak mi przyszło to się zdziwiłam, że inna niż sobie wyobrażałam!!!
Nie kupuję na allegro i co jakiś czas sie upewniam, że dobrze robię!

krysia63 - 2010-08-05, 07:38

Ewcia, chyba się z tobą tak do końca nie zgodzę. Ja bardzo dużo rzeczy kupuję na Allegro. Od jedzenia dla moich agam, przez ciuchy, sprzęt na kwiatkach skończywszy. Nie miałam nigdy problemu, ale zawsze sprawdzam komentarze które dostaje sprzedający. No i musi to być ktoś kto już jakiś czas istnieje na tym rynku :uśmiech:
ewica65 - 2010-08-05, 07:45

E, tam! Ja i tak wolę dokładnie obejrzeć i pomacać przed zakupem. To chyba już taki charakterek...
krysia63 - 2010-08-05, 07:50

Wychodzisz z założenia, że jak nie zobaczysz to nie uwierzysz :rotfl.: .
Cytrusałka - 2010-08-05, 10:19

Ewuś, to jest mój pierwszy cytrus kupiony na allegro, mag kupiła tam zdrową Limonellę, więc postanowiłam zaryzykować. W sklepach też sprzedają chore cytrusy, a w gąszczu liści nie zawsze uda się zauważyć problem, szczególnie jeśli ma się problem z oczami. :bezradny:
ewica65 - 2010-08-05, 10:39

Ja mam pewniackie źródło. Oni żyją z handlu TYLKO cytrusami, więc muszą mieć te cytrusy przyzwoitej jakości. Po lekcjach na forum już wiem gdzie i jak patrzeć na ewentualny zakup, co by nie zostać wepchnięta w maliny.
I już wiem, bo widziałam na własne oczy (też już zaczynające niedowidzieć - starość nie radość), że cytrusów nie kupię pod karą śmierci na naszym miejskim targowisku. Nie wiem, co trzeba robić tym roślinkom, żeby je doprowadzić do takiego stanu. I trzeba być nie lada frajerem, żeby mieć nadzieję, że ktoś to kupi. A już idiotą skończonym, żeby kupować właśnie tam...
A ja jak ten niewierny Tomasz. Jak nie pomacam, to nie kupię. Chociaż w tej historii było też coś ze sprzedażą... A, nie. Sprzedał Judasz.

Cytrusałka - 2010-08-05, 10:48

Ewa, gdybym miała dostęp do takiego cytrusowego źródła, jak Ty, to też nie kupowałabym w innych miejscach. Niestety u mnie często było tak, że albo kupię cytrusa z problemami albo nie będę miała żadnego. :beczy:
ewica65 - 2010-08-05, 10:54

Nie płacz, przyjedziesz kiedyś do mnie i pojedziemy razem do tego źródła to sobie kupisz.
mag - 2010-08-05, 18:50

Ewcia, ja tak samo jak i Krysia większość roślin i nie tylko kupuję na all i zazwyczaj jestem bardzo zadowolona. Oczywiście przed transakcją sprawdzam komentarze. W przypadku tak delikatnego zielska jakim są cytrusy nigdy nie masz gwarancji, bo i macany krzaczek, może po jakimś czasie paskudnie zachorować.
Anonymous - 2010-08-05, 18:56

Masz rację Mafciu. Pewny jestem tylko za swe ukorzenione lub szczepione.
mag - 2010-08-05, 18:58

... myślisz, że to daje gwarancję? :myśli: Oby tak było :!:
Anonymous - 2010-08-05, 19:01

Ukorzenione na 100% :bravo:
mag - 2010-08-05, 19:56

To super :!: A może byś się tak pobawił ze smoczątkami :prosi:
Anonymous - 2010-08-05, 21:33

Napisz na pw. Porozmawiamy. :lol:
Cytrusałka - 2010-12-11, 16:22

Limonella, spędza zimę u mojej mamy, ponieważ ma tam więcej światła, niestety to jej nie pomogło. Na drzewku została tylko jedna zielona gałązka z liśćmi, reszta gałązek poczerniała. :beczy: Ale mam też dobrą wiadomość, ukorzeniła się gałązka limonelli. :heja:


ewica65 - 2010-12-11, 16:30

Jak Ty to robisz??? Mnie niedawno poczerniały dwie gałązki odcięte z cytrynki przywiezionej z lekcji zajmowania sie cytruskami w Pescii. Jedna jeszcze została i jest zielona, ale to tylko dlatego, że stoi w doniczce na zewnątrz i pewnie z zimna nie parszywieje od razu jak inne...
Qrczę nie mam ręki do ukorzeniania... Dlatego cieszę się z sukcesów innych forumowiczów i bardzo trzymam kciuki!!! Śliczne te korzonki!

Cytrusałka - 2010-12-11, 16:40

Ewuś, mnie też nie ukorzeniają się wszystkie gałązki. Próbowałam ukorzenić 3 gałązki limonelli, a tylko ta dała radę. :> : Ale i tak bardzo się cieszę, bo gałązki pobrane z chorego cytrusa bardzo rzadko się ukorzeniają, najczęściej czernieją.
horvat - 2010-12-11, 17:30

Gratulację, skoro miała w sobie tyle siły, żeby puścić korzonki to również będzie miała siłę rosnąć ;):
Cytrusałka - 2010-12-11, 17:37

Dziękuję horvat. :D: Mam nadzieję, że maluszek będzie ładnie rósł. Niestety miałam tylko ziemię do cytrusów Substral, a od dawna jej nie używałam, więc muszę się na nowo uczyć ile wody dawać roślince, żeby nie przelać. :> :
Anonymous - 2010-12-11, 18:51

Cytrusałko daj do ziemi Substrala piasku i perlitu, zrób skład 3:1:1 (ziemia:piasek:perlit) ;):
modesta - 2010-12-11, 19:30

Ślicznie Ci się ukorzeniła ta Limonella :bravo:
Cytrusałka - 2010-12-11, 19:43

Czarodzieju, dałam sporo perlitu, bo piasku nie miałam. Może tak zostać, czy piasek też musi być?
Anonymous - 2010-12-11, 19:48

Może być ale na przyszłość dawaj piasek też bo drobiny kwarcu dobrze wpływają na rozwój systemu korzeniowego. ;):
Cytrusałka - 2010-12-11, 19:50

Ok, będę o tym pamiętać. :D:
Piegowata - 2010-12-11, 23:38

Brawa dla Cytrusałki :bravo: :bravo: :bravo: :bravo: :bravo:
Kiedyś też się nauczę ukorzeniać :myśli:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group