Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Cytrusowa bida.wszelkie rady na wagę złota

Cytrusowa bida.wszelkie rady na wagę złota
Autor Wiadomość

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-05, 13:11   Cytrusowa bida.wszelkie rady na wagę złota

Witam wszystkich. Tak wygląda moja plantacja. Cytryna najbardziej łysa miała.w wakacje gumozę. A najmniejsza mandarynka męczona jest przez tarczniki. Kumquat i dwie kolejne cytrus. Po wniesieniu z balkonu wszystkie gubią liście. Maja dużo światła.praktycznie z każdej strony. Zapewne zaszkodziła im wyższa temperatura. Zraszam kilka razy dziennie destylowana woda. Podlewam mało. Zimniejsze miejsce mam tylko na strychu gdzie jest jedno okienko dachowe.strych ocieplony mrozu być w nim nie powinno. Czy to dobry pomysł?czy raz w tygodniu zaglądać do nich by wystarczyło?a może się zaaklimatyzują i dadzą rade w salonie zostać? Stoi z nimi ananas

[ Dodano: 2017-11-05, 13:15 ]




[ Komentarz dodany przez: Okarynek1: 2017-11-05, 14:02 ]
Dwie fotki postawione do pionu,łatwiej się podziwia.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-11, 16:52, w całości zmieniany 5 razy  
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2651
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2017-11-05, 13:20   

<witam> Witam na forum!
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

pom89arancz 



Dołączył: 14 Wrz 2017
Posty: 150
Skąd: Warmińsko-Mazurskie

Wysłany: 2017-11-05, 13:25   

Zapewne szok z różnicą temperatur wywołał takie efekty jak pisałeś. Powinieneś chyba z balkonu przenieść je do tego zimniejszego miejsca a potem do pokoju, byłoby bezpieczniej. Teraz jeżeli dalej masz szkodniki to trzeba się ich pozbyć ale z kolei przy stanie roślinek może być to ryzykowne. Poczekałbym trochę aż się roślinki uspokoją i przyzwyczają do nowych warunków i wtedy chemią na nie.
Masz owoce a ja nie wiem też jak to się ma do chemi na szkodniki. Może ktoś inny coś więcej będzie w stanie podpowiedzieć.
Ciepło masz w pokoju? Bo jak ciepło i sucho to roślinki dalej będą gubić liście.
Te zabiegi co robisz są ok
_________________
BPC
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-05, 13:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-05, 13:34   

Gumoza na tej łysej Cytrynie nadal występuje? Czy obumierała roślina powyżej gumozy?
Tarczników trzeba się pozbyć z Mandarynki, bo wykończą ją. Gubią najprawdopodobniej z powodu nie wystarczającej ilości światła, bo wysoka temperatura budzi roślinę do fotosyntezy, ale gdy ma nie wystarczającą ilość światła to efektem tego, jest zrzucenie nadmiaru liści.
Jaka temperatura panuje na strychu, jak będzie między 5-10 stopni to nie potrzebują wcale dużo światła, problem tylko żeby taka zmiana nie była nagła.
Jeszcze jedno pytanie, jaką wodą podlewasz rośliny i kiedy ostatnio nawoziłeś je?
I jakie liście spadają takie z końcami przyschniętymi?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-05, 17:29   

Podlewałem albo przegotowaną albo kranówką, która postała wcześniej dzień lub więcej. badałem wodę nie jest mocno twarda ph tylko spore. obecnie światła ,maja sporo praktycznie z każdej strony okno. do grzejnika daleko ale co najmniej 20 stopni, a jak podłogówkę zimą się włączy to będzie więcej. na strychu teraz jest powyżej 10 stopni (mogą zmierzyć różnicę). zraszam destylowaną, a wcześniej przegotowana wodą.
gumozą zaatakowała mocno połowę kory zdrapałem i to głęboko. kilka gałęzi uschło. ale pod koniec lata wyrosło kilka nowych(tam gdzie są największe liście). teraz też 2 gałązki są nowe te z jasnymi liśćmi na dole-są jakieś niedożywione.
dolewałem nawóz do cytrusów w żełu, nie do każdego podlewania. największe drzewka zostały posadzone w podłożu do cytrusów które zawierało już nawóz.
Liście gubią przeważnie stare, ale w dużych ilościach.
Przy wnoszeniu do domu wszystkie rośliny stały 2 dni w garażu i tam dwa razy opryskiwałem je actellic500. ale na mandarynce te skorupiaki nadal widoczne.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-05, 20:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-05, 18:10   

Liście, które usychają na końcu i żółkną wskazują na zasolenie podłoża. A po zdjęciach widać,że ich jest sporo i te przede wszystkim opadną.Na strychu można trzymać,ale jak mówisz, że i tam będzie ciepło, to nie zrównoważy to braku światła. Rozpatrz też opcję z doświetleniem.Opryski wykonałeś w odstępie 2 dni?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-05, 18:21   

Oprysk w odstępie 24h.
małe okienko dachowe, na pewno mniej miały by światła jak teraz. ale zima będzie tam kilka stopni na plusie.
Jest tam żarówka ale nie wiem czy jest sens, nad nimi pół roku światło palić....
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-06, 00:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-05, 18:46   

kikan napisał/a:
oprysk w odstepie 24h.

To tak jakbyś opryskał raz, rozsądny odstęp to 14 dni.

kikan napisał/a:
małe okienko dachowe, napewno mniej mialy by swiatla jak teraz. ale zima bedzie tam kilka stopni na plusie. jest tam zarowka ale nie wiem czy jest sens nad nimi poł roku swiatlo palic....
Żarówkę do doświetlania roślin można kupić na zwykły gwint i wkręcić tam zamiast żarówki, i wieczorami włączać na kilka godzin. Wszystko zależy jak będą znosić pobyt na strychu, może nie będzie trza było.Na pewno nie mogą mieć włączone cały czas światło, bo muszą też trochę odespać, więc nie wyjdzie pół roku. ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-05, 19:09   

Ze strychem tak śrenio mi pasuje bo schody są wyciągane z sufitu i rozkładane. trochę z tym zachodu jest. włacznik czasowy można by do światła i żarówkę energo oszczedną. a w salonie w ok 20 stopniach nie dojdą do siebie?

[ Dodano: 2017-11-05, 19:29 ]
Mam jeden pokój w którym nikt nie śpi ale jedno okno dachowe też tylko ma.Mogę tam zakręcic grzejnik. z tym że bez palenia do puki co i tak tam ok 20 jest

[ Komentarz dodany przez: Okarynek1: 2017-11-05, 20:18 ]
Na forum używamy polskich znaków i zaczynamy z dużej litery.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-06, 01:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-05, 19:38   

Nie mówię, że nie dojdą, ale im mniejsza temperatura tym mniejsze zapotrzebowanie na światło. Ludzie zimują w mieszkaniach i cytrusy przeżywają Zimy, chciałem ci podać rozsądne rozwiązanie do tej sytuacji. Przy 20 stopniach na pewno będziesz musiał doświetlić w słabo oświetlonym pokoju.

Edit:A w salonie jak dojdzie ogrzewanie podłogowe, to pewnie spadnie wilgotność jeszcze bardziej. Pozbądź się zasolenia i Tarczników od tego też lecą liście.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-05, 20:01   

Jedna tylko miała końcówki roślin brązowe ale przesadzona została. tarczniki ma tylko jedna i ja jedna spryskam. tam gdzie stoją maja z południa i zachodu 2 metrowe okna. aj po co mi te rośliny były....
może owoce poobrywać to im będzie łatwiej.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-05, 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-05, 20:45   

A jak długo przebywają w tym miejscu? I kiedy zaczęło się opadanie zaraz po wejściu do domu,czy później?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-05, 21:02   

Po nad miesiąc stoją w domu , a liście 2 tyg temu pierwsze opadły. Już myślałem że za mało podlewałem.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-06, 00:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-05, 21:17   

A zrób zdjęcie kilku liści, które opadły jak możesz?
Owoce możesz oberwać, jak chcesz, ale po zdjęciu jak dobrze widzę, nie które już zaczynają dojrzewać, to może zacząć od tych, żeby było co spróbować.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-06, 17:18   

Już pró]bowałem wcześniej ale teraz po nawozach i tym actellic 500 warto je spożywać ??zrobie jutro. liście normalnie wyglądają. może troszkę od spodu nalotu białego mają.

[ Komentarz dodany przez: Okarynek1: 2017-11-06, 17:55 ]
Zdanie zaczynamy z dużej litery i używamy polskich znaków <!>
Ostatnio zmieniony przez center80 2017-11-06, 18:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-06, 17:57   

Przecież nawoziłeś je zgodnie z etykietą na nawozie, nie przenawoziłeś, a teraz już w ogóle nie nawozisz?
Actellic 500 nie jest w ogóle przeznaczony do roślin,tylko to dezynfekcji pustych przestrzeni, bo nie wiadomo jak długi zastosować czas karencji. Chodź w tym wypadku to już i tak z miesiąc.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-06, 20:18   












[ Dodano: 2017-11-06, 20:38 ]
8
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-06, 22:05   

Liście najprawdopodobniej opadły z powodu niskiej wilgotności. Masz też chlorozę, brak Manganu. Te podłoża wyglądają strasznie, w podlewaniu nie wiem jak ty wiesz, czy ono jest mokre, czy suche.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 714
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2017-11-06, 23:28   

Podobnie wyglądały liście moich cytrusów w zimie.
Złe warunki zimowania (za wysoka temperatura) , za suche powietrze (grzejniki pod parapetami) i za dużo wody ..
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-07, 08:03   

To próbować teraz nawozić?
Ziemia jest ok tylko na gorze posypałem taka zwykła bo cala woda od razu bokiem doniczki i rogami przeciekała na dno. Przędziorki byłoby widać na spodzie liści? 22stopnie w domu pryskam często.

[ Dodano: 2017-11-07, 08:12 ]
A może to biały osad na dole liści pozostał po tym jak na początku zwykłą wodą pryskałem. W tym samym pomieszczeniu stoi akwarium 300litrów odkryte z którego wyparowuje dziennie kilka litrów wody.
Zrobić zdjęcie tego strychu i zmierzyć tam temperaturę? Czy może bardziej na światło wystawić bliżej tam gdzie stoją? Spryskuje na nie 0.3litra na dzień.
Błędem było że postawiłem inaczej niż stały na balkonie bo chciałem zeby nie rosly w jedna strone tylko
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-07, 12:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-07, 09:32   

Możesz zrobić oprysk tak, żeby uzupełnić wybrany brak, ale nie zacząć nawozić.
Przędziorki są słabo widoczne, zwykłe w postaci czerwonych punkcików. Jak są pajęczynki to pewnie są i one.

Osad to może być Węglan wapnia, lub środek którym wykonałeś oprysk. Zrób zdjęcie na strychu i zmierz temperaturę. Jak ustawiasz cytrusy to powinny stać jak najbliżej okna, bo im dalej to już ciemniej wiadomo,chyba że ograniczają cię takie czynniki jak przeciąg,kaloryfer... Ale jak nie to powinny stać, przy oknie.
Nie powinno się obracać cytrusów za często, ale jak to zrobiłeś raz wielkiego grzechu nie popełniłeś
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-16, 16:15   

Witam ponownie.liście dalej śie sypia mimo że w piecu ledwo co się pali.
Na strychu dziś o 15 było 14stopni.w domu ok 20 nie grzane dziś. Światła tam tyle co widać.wystarczy? Czy musiałbym tam zraszać? Nie wiem czy tam przy minus 20 nie będzie poniżej 0.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-16, 16:17   

Nie ma zdjęcia.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-16, 16:18   











 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-16, 16:31   

Są dwie opcje, strych nie jest tak strasznie ciemno, myślę że wszystkie zmieściły by się przy oknie. Ale tu trzeba pilnować, tak jak mówisz, żeby w razie czego nie zmarzły. Przydatne byłoby umieszczenie termometru na strychu. W takiej opcji trzeba bardzo rzadko podlewać, bo wtedy rośliny bardzo mało potrzebują wody.Na strychu nie trza byłoby zraszać.
Lub druga opcja dla ciebie chyba wygodniejsza zostawić tam gdzie są, ale kupić doświetlenie i spróbować im zwiększyć wilgotność. Szkodniki mogą w tej opcji bardziej być aktywne ze względu na wyższą temperaturę niż w opcji na strychu.

A jak często podlewasz cytrusy w tej chwili?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-16, 17:05   

Od chwili napisania posta podlewałem kumquata bo miał najbardziej sucho raz.A za kilka dni resztę. Czyli raz i małą ilością wody.
Może oberwać tą żółtawą cytrynę. Dwie cytryny najgorzej wyglądają.a ta po korowaniu pnia nie ktòre gałęzie ma martwe. Jak całkiem łyse będą to wywalę na strych i niech robią co chcą.
Teraz mają naprawdę dużo światła.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-11, 16:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-16, 17:17   

No oberwij, pozbyłeś się szkodników z roślin? To jak są martwe te gałązki to je wytnij.Tu nie chodzi o to, że masz jasno, bo masz prawda. Tu chodzi o to, że dzień jest krótki i Zimą często jest pochmurnie. A jak ty będziesz miał 20 stopni, czy więcej to cytrusy będą potrzebować więcej światła niż może im dać słońce w naszym klimacie o tej porze roku, dlatego daje się je w chłodniejsze miejsce, gdzie zwalniają wzrost do minimum, a co za tym zapotrzebowanie na światło.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-16, 18:20   

Na jednej mandarynce jest tylko mała ilość tarczników. Opryskam ją. Dwie cytryny wyniosę na strych bo żal mi na nie patrzeć.Resztę na razie zostawię. Z tej chorej na gumozę znalazłem znów od góry wyciek żywicy. Myślę że będzie trupem.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-11-16, 18:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-16, 18:52   

Daj zdjęcie tego wycieku.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-16, 19:02   


Mam rośliny w akwarium i owadozerne storczyki fikusy bonsai i wokolo domu .stanowczo za duzo tego na moje sily i takie sa efekty

 
 

Luki1006 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 714
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2017-11-16, 19:04   

Nie udało by Ci sie założyć tam jakiegoś oświetlenia ?
_________________
Zafascynowany nieobliczalnością cytrusów.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-16, 19:06   

Nie udałoby się zrobić samej rany, bo tak to nie widać?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-11-16, 19:23   

a nie chce mi się już na strych iść i z nimi pieścić. światło mogę palić tylko taniej wyjdzie nowe cytrusy z liśćmi i bez gumozy kupić
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-11-16, 19:39   

Na strychu nie musisz palić światła
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2017-11-16, 23:01   

Kikan się już poddał :) . Dawaj na strych, odwiedzaj raz na tydzień i monitoruj sytuację. Od czasu do czasu lekko podlej i sam zobaczysz jak to będzie. Zobacz tylko, czy nie ma już szkodników i tyle. Na wiosnę sam zobaczysz, czy nadają się dalej do uprawy, czy też je gdzieś oddasz. Nic na siłę. Trzymaj się!
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-12-10, 11:14   

Przedstawiam obecną sytuację i fakt poddałem się, na cholerę mi to było teraz myślę. owadożerne na parapecie lepiej sobie radzą.
na strychu w tej chwili 10 stopni. lekko podlalem. liście opadły a w tej po operacji pnia gałęzie całe suche. niech stoja, wiosna wywale na dwor i niech robią co chcą





 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2017-12-10, 18:05   

Wydaje mi się, że mają trochę za mało wody (przynajmniej na to wskazuje pierwsze zdjęcie). Nie poddawaj się - jeszcze będą z nich ładne drzewka :) .
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-12-10, 23:13   

Ziemia cały czas wilgoć ma ale podlalem troszkę. Schnie bo gumozie osłabiona. kilka gałązek już padło. potem kilka odrosło ale idzie ku śmietnikowi. Przy dużych mrozach wyłaz na strych będę musiał otwierać ciepło wpuszczać.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-11, 13:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Robcioo
[Usunięty]

Wysłany: 2017-12-10, 23:50   

I przy okazji oziębiać mieszkanie :P . Nic nie wyrzucaj na śmietnik - szkoda ich. Zawsze możesz wystawić na portalu aukcyjnym - ktoś kupi, a Ty będziesz miał na inne roślinki. Jak mają wilgotno to ok.

Swoją drogą podchodzisz do tego jak ja w 2014 roku. Miałem full cytrusów i w pewnym momencie dostałem cho*** jak ciągle coś im było. Porozdawałem wszystkie ludziom i z tego co wiem, to u części padły. Powiedziałem sobie - nigdy więcej cytrusów! Ale po latach doszedłem do wniosku co im było - zła woda i niewłaściwe podlewanie + zero nawozów! Na wiosnę zafunduję sobie ze 2-3 fajne cytrusy, a tak będę (jak już) bawił się pestkowcami. Zdecydowanie najfajniejsze i choć nie kwitną, są mega odporne i pięknie rosną (nawet przy kiepskiej wodzie). Ładnie wyglądają z nich takie mini drzewka. No i zawsze można zaszczepić. Kiedyś na 8 letnim pestkowcu zaszczepiłem Skierniewicką, a wcześniej miałem jej sadzonki w kilku miejscach. To badziewie nie chciało nigdzie normalnie rosnąć! Ale zaszczepiona pokazała swoją moc! To było cudeńko. Tak szybko i tak prosto rosnącego cytrusa nigdy nie widziałem! Także jak już polecam posadzić pesteczkę, odczekać jakiś czas aż urośnie i formować ładne drzewko i przy dobrych chęciach - zaszczepić :) .
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2017-12-11, 12:44   

Zamalowałeś ranę po gumozie farbą emulsyjną z dodatkiem miedzianiu w stężeniu 5 proc, i zrobić też oprysk całej rośliny?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

kikan 


Dołączył: 05 Lis 2017
Posty: 18
Skąd: bp

Wysłany: 2017-12-11, 21:34   

Mam cytrynę z pestki ponad 20letnią u rodziców ale zaniedbana jest. Raz zakwitła, zobaczymy na wiosnę czy ruszy na dworze.
Miedzianem pryskałem kilka razy,. korę skrobałem dwa razy, opalałem ogniem a rany nie smarowałem.
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2017-12-11, 22:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora