Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Porady dotyczące cytrusów i ich uprawy, pozostałe problemy związane z cytrusami » Uprawa cytrusów » Zasolenie podłoża

Przesunięty przez: center80
2014-03-16, 22:37
Zasolenie podłoża
Autor Wiadomość

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-27, 06:30   Zasolenie podłoża

panda7 napisał/a:
Zasolenie gleby – nadmierne nagromadzenie substancji odżywczych (soli nieorganicznych) w glebie jest jedną z częstszych przyczyn powodujących niedorozwój a nawet obumieranie rośliny.

Widzialne objawy zasolenia:
- biały (do żółtego) nalot na ziemi,
- więdnięcie rośliny pomimo podlania,
- okresowe więdnięcie i odpadanie liści,
- zahamowanie wzrostu,
- nie zwarty pokrój rośliny.

Niewidzialne objawy:
- redukcja systemu korzeniowego,
- utrata odporności na inne choroby i szkodniki,
- niedobory składników odżywczych.

Przyczyny:
- przedawkowanie środków odżywczych,
- niewłaściwe podlewanie,
- twarda woda,
- zły drenaż powodujący zastoje wody,
- stosowanie niewłaściwego podłoża,
- nadmierna eksploatacja podłoża.

Zapobieganie:
- umiejętne stosowanie nawozów,
- regularne podlewanie miękką i odstaną wodą (według potrzeb gatunku),
- dobranie odpowiedniego podłoża do wymagań gatunku,
- zastosowanie dobrego drenażu,
- okresowe częściowe podmiany ziemi i coroczne (lub według potrzeb gatunku) przesadzanie.

Leczenie:
Usuwamy nagromadzony na powierzchni nalot soli mineralnych.
Stosujemy kąpiel w dużej ilości miękkiej wody (deszczówka, śniegówka, demineralizowana). Kąpiel taka pozwoli wypłukać nagromadzone substancje z gleby.
W celu przeprowadzenia kąpieli przygotowujemy miękką wodę i pojemnik większy od donicy. Wstawiamy doniczkę do pojemnika i lejemy wodę do donicy do czasu gdy będzie ona całkowicie zanurzona w wodzie. Następnie odczekujemy kilka minut do chwili w której pęcherzyki powietrza przestają się wydostawać (można powtórzyć czynność).
Wyjmujemy doniczkę i pozwalamy wodzie odcieknąć.
Uzupełniamy braki ziemi.

Stopień trudności leczenia - ŁATWY



Opracowane przez panada7 z zaprzyjaźnionego forum ogrodniczego.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

pogotowie ogrodnicze napisał/a:
Roślinami u których najtrudniej utrzymać właściwy odczyn jak i stopień zasolenia to DONICZKOWE
Pobieranie wody i związków mineralnych przez rośliny ma ścisły związek z osmozą.
Osmoza to wnikanie roztworu o mniejszym stężeniu do roztworu o większym stężeniu.
Stężenie soku komórkowego decyduje o szybkości przemieszczania wody i rozpuszczonych związków mineralnych
poprzez błony i przestrzenie międzykomórkowe. Przed wejściem roślin w stan spoczynku zimowego drogi przepływu
roztworów w roślinie ulegają zahamowaniu a przyczyną jest tworzenie się substancji gumowatych zwanymi kalozą.
Przed rozpoczęciem wegetacji enzymy rozpuszczają kalozę i powodują silne parcie korzeniowe.Stężenie soku komórkowego ma więc ścisły związek i wartości najwyższe przy optymalnym odczynie dla danej grupy roślin.



Gdy jesteśmy w stanie zapewnić optymalne warunki świetlne i wilgotnościowe przy odpowiednim dla danej rośliny odczynie pH wykorzystanie związków mineralnych dochodzi do 90 % i rozwój roślin odbywa się bez zakłóceń.
W tej grupie roślin rzadko dochodzi do zahamowania procesów życiowych. Woda czerpana z sieci miejskiej zazwyczaj posiada odczyn zbliżony do obojętnego i często lekko zasadowy. Rośliny posadzone do odpowiedniego podłoża rozwijają się optymalnie do czasu zachwiania ich procesów życiowych poprzez zmiany odczynowe prowadzi do zakłóceń gospodarki wodno-mineralnej. Większość podłoży posiada w składzie znaczne ilości torfu. Siła ssąca torfu powoduje w warunkach suszy odciąganie wody z podłoża celem samo-wypełnienia. Często zdarza nam się że podlewając rośliny woda natychmiast przedostaje się na podstawkę. Taka roślina pomimo ogólnego wrażenia pozostaje niepodlana.

Zasolenie gleby określa stopień wysycenia roztworu glebowego składnikami mineralnymi.W przypadku stosowania nawozów w warunkach przesuszenia silnie wzrasta stężenie roztworu glebowego którego wartość przerasta stężenie soku komórkowego prowadząc do osmozy w przeciwnym kierunku doprowadzając do odwodnienia a tym samym do zrzucania liści.



Rysunek powyżej przedstawia w jakim stopniu przy odczynie niższym od optymalnego wykorzystywane są dawki nawozów przez roślinę prowadząc do zasolenia.
Pierwszym objawem pogarszania się warunków rozwoju jest zahamowanie wzrostu pomimo korzystnych warunków.



Ta sama dawka nawozu przy wzroście odczynu powyżej optimum powoduje kumulację związków niewykorzystanych zwiększając zasolenie.
Najczęściej popełnianym błędem jest kolejna dawka nawozu, którą pogarszamy już i tak złe warunki rozwoju. W takim przypadku należy jak najszybciej doprowadzić do podlania rośliny deszczówką lub nawet wodą destylowaną zmniejszając stężenie roztworu soli zalegających w podłożu. W skrajnych przypadkach będziemy zmuszeni wypłukać podłoże
i zastąpić je nowym odpowiednim do wymagań które należy wprowadzić w formie błotnistej zapewniając wcześniej prawidłowy drenaż aby uniknąć uduszenia się korzeni.
Rośliny doniczkowe można podzielić na trzy grupy odnośnie wrażliwości na zasolenie
I- bardzo wrażliwe
Adianthum, Asparagusplumosus, Anturium, Azalea,Impatiens, Hydrangea, Acalypha, Aloe, Begonia, Calathea, Calceolaria, Camelia, Clerodendrum, Chlorophytum, Chamaerops, Chamaedorea, Cordyline, Crossandra, Dahlia,Cyrtomium,
Dracena, Euonymus, Eustoma,Fittonia, Fuchsia,Grevillea, Gasteria, Hebe, Hedera, Kalanhoe, Kohleria, Laurus, Maranta, Neophrolepis,Nidularium,
Passiflora, Primula, Pteris,Rhipsalidopsis, Rhoicissus,Saxifraga,Schlumberga, Selaginella, Sparmania, Thunbergia, Trandescantia, Tillandsia,Yucca.

III-mało wrażliwe
Asparagus'sprengeri',Philodendron,Schefflera,Zantedeschia,Chrysanthemum,Petunia,Pelargonium,Diffenbachia

Ważnym zabiegiem przy uprawie roślin doniczkowych uprawianych w podłożach torfowych jest raz na 1-2 miesiące wstawienie doniczki do większego pojemnika z wodą do czasu aż przestanie uwalniać się powietrze. Miejsce wody po jej wypłynięciu zajmie powietrze poprawiając warunki tworzenia nowych systemów włośnikowych korzeni.

Opracowanie:Pogotowie Ogrodnicze inż. Janusz Zaremba 2007


Opracowane przez Pogotowie Ogrodnicze inż. Janusz Zaremba z zaprzyjaźnionego forum ogrodniczego.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-04-27, 23:15   

A woda z rzeczki jest dobra do takiej zabawy? Bo ja tyle deszczówki nie jestem w stanie uzbierać w tym kraju.
Że o śniegówce nie wspomnę...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-27, 23:17   

Musiałabyś zbadać ph wody i jej skład, Możesz tez z powodzeniem zastosować najzwyklejszą wodę destylowaną. ;-)
 
 

disizmi 



Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 35
Skąd: pomorze

Wysłany: 2010-04-28, 10:19   

A destylowana woda nie jest czasami całkowicie zdemineralizowana? Tzn nie posiada nic, co by mogło się przydać roślinom? I przecież destylowana woda ma właściwie pH 7, czyli jest obojętna. Nie jest twarda, ale nie jest też ani odrobinę kwaśna. A co do deszczówki - podobno jest najlepsza do podlewania, ale tylko z niezanieczyszonych obszarów...
 
 

Sławomir 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 451
Skąd: Jaszczew

Wysłany: 2010-04-28, 16:37   

disizmi, to prawda co mówisz. Woda destylowana nie jest wartościowa dla roślin, jeśli chodzi o skład. Nie posiada żadnych rozpuszczonych soli mineralnych, które mogły by być wykorzystane przez rośliny. Myślę też, że taka woda może być dobrym rozwiązaniem dla osób, które hodują cytrusy w terenach, gdzie występuje woda twarda, szczególnie tereny górskie. Woda destylowana jest dobra i raczej bezpieczne jest jej stosowanie. Można przecież dodać kilka kropel na litr wody destylowanej nawozu Agrecol, co sprawi, że stosowanie takiej wody będzie korzystne i bezpieczne. Osobiście jednak polecam deszczówkę. ;-)
 
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 06:12   

Czekajcie, czekajcie bo nie zrozumieliście chyba o co Ewa pytała. Ja odebrałem to tak, że Ewa pytała jaką wodę zastosować do pozbycia się zasolenia podłoża i dlatego odpisałem że do takiego czegoś woda destylowana się świetnie nadaje.

Jeśli chodzi o stałe podlewanie cytrusów to jeśli ktoś nie ma np. czasu na przegotowywanie wody kranowej, nie chce mu się łapać dobrej deszczówki (po pierwszych 20 minutach opadów) czy też nie ma w domu wody która przepływa przez filtr RO czyli takiej po przejściu przez proces odwróconej osmozy to może wtedy zastosować wodę destylowaną ale trzeba ja wzbogacać siarczanem magnezu w przypadku stałego podlewania jedna płaska łyżeczka od herbaty na 10 l wody oraz nawozami płynnymi o składzie N:P:K - 20:20:20 w dawce 2,5 ml na 10 l wody (alternatywnie można dać Florovit połowę dawki zalecanej przez producenta). ;-)
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 11:06   

Pozwólcie, że i ja wtrącę swe trzy grosze w tym temacie. Czysta deszczówka powinna być niczym innym jak wodą destylowaną. Podlewanie wodą destylowaną ma tę zaletę, że sami możemy regulować skład związków mineralnych dostarczanych roślinie.Przy podlewaniu wodą o nieznanym składzie chemicznym dostarczamy roślinie niekoniecznie potrzebne składniki mineralne. Dlatego może nastąpić zmiana ph ziemi na zasadowe oraz przesolenie. Roślina będzie miała kłopoty z przyswajaniem związków mineralnych (mówimy o cytrusach).
 
 

disizmi 



Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 35
Skąd: pomorze

Wysłany: 2010-04-29, 12:01   

Czarodziej, ciekawi mnie jaki sposób stosujesz we własnej hodowli. Na forum ogrodniczym widziałam, że masz baaaardzo dużo roślin w domu. Ja sama mam ich sporo i na oko tygodniowo zużywam jakieś 6 litrów wody, może nawet więcej, zależy jeszcze od wilgotności w pokojach i temperatury. Patrząc na Twoją ilość roślin, musisz tej wody zużywać jeszcze więcej - pytanie, jak przygotowujesz takie duże ilości wody? Wiadomo, że woda dodatkowo powinna być trochę odstana - jeśli jest po przegotowaniu lub też bez (nie wiem jak z destylowaną), więc teoretycznie powinny być dwie takie partie wody - jedna do odstawania, druga do podlewania na bieżąco - już odstana. Jak Ty sobie z tym wszystkim radzisz? :mrgreen:
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2010-04-29, 12:11   

Może ja również dorzucę swoje dwa grosze. Już drugi rok stosuję do podlewania wodę z filtra dzbankowego, która jak widać nie szkodzi moim roślinom, więc tego zamierzam się trzymać. Przy deszczówce w naszym klimacie i w zależności od regionu w którym się mieszka, jest ryzyko zanieczyszczenia związkami siarki itp.
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

jozef1952
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 12:20   

Dlatego napisałem, że teoretycznie deszczówka powinna być wodą destylowaną. Może próbki zaniosę do naszego laboratorium aby określili jej skad chemiczny? (oczywiście deszczówka z miesiąca lub więcej).
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 18:58   

disizmi ja przegotowuje wodę i odstawiam w pięciolitrowych bańkach, u mnie na jednorazowe podlewanie schodzi 60 litrów wody. ;-)
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-04-29, 20:05   

To Cię lubią ci z wodocigów miejskich. Dajesz gościom nieźle zarabiać.
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 20:10   

Ewuś ja wodę przywożę sobie ze wsi ze studni w trzech dwudziesto-litrowych bańkach co trzeci dzień nie badałem jej ale i tak dla ostrożności ją przegotowuję. Sześćdziesiąt litrów mam w bańkach, kolejne przegotowuję a jak podleję rośliny to tą z garnków zlewam do baniek i wtedy przywożę kolejną wodę. Za własna wodę ze studni nie płacę. ;-)
 
 

disizmi 



Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 35
Skąd: pomorze

Wysłany: 2010-04-29, 20:10   

Czarodziej, sporo roboty z tym przegotowywaniem takich ilości wody, dodatkowo sporo gazu zasilającego kuchenkę... Ale co tu zrobić. ;-)

Co do deszczówki, powinno być jej najbliżej do destylowanej, lecz ilość zanieczyszczeń atmosferycznych skutecznie to z pewnością uniemożliwia. Wszędzie na temat wód opadowych można przeczytać, że zawierają m.in. gazy atmosferyczne, tlenki azotu, dwutlenek siarki, tlenek węgla, dwutlenek węgla, metale ciężkie, arsen, ołów, kadm, cynk, żelazo, zanieczyszczenia z wulkanów, gazy kopalniane, sole które wiatr zabiera z powierzchni ziemi, itp... Dodatkowo: "emitowane do atmosfery zanieczyszczenia rozprzestrzeniają się w różnych kierunkach i na różne odległości, dlatego mogą być wymywane przez deszcze z dala od miejsc, z których pochodzą." (cytat ze ściąga.pl)
Tylko spora ulewa nadaje się do zbierania i to tylko po odczekaniu 15-30 min., do tego zależnie od lokacji. A i tak pewnie nie będzie tak czysta jak destylowana. W niektórych miejscach pewnie w ogóle nie będzie czysta.
Z wikipedii: "Normalna woda deszczowa ma pH około 5,6. Deszcze o niższym pH uznaje się już za deszcze kwaśne." Skoro normalny deszcz ma takie niskie pH, to samo to świadczy o zanieczyszczeniu jakimiś siarczanami, azotanami, itp. Ale takie małe zanieczyszczenia w normalnym, w miarę czystym deszczu nie są pewnie groźne dla roślin - i pewnie jest to lepsze od destylowanej.
Zaniesienie próbek deszczówki do laboratorium to dobry pomysł, można zanieść próbki z początku opadów, po 15 min. trwania i np. po 30 min. trwania. Ciekawe jak bardzo różniłyby się składem.
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 20:14   

disizmi roboty nie ma dużo mam trzy dwudziesto-litrowe gary więc bez problemu, fakt gazu idzie ale co tam gaz ważne by cytrusy miały odpowiednią wodę. ;-)
 
 

ewica65 


Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 9896
Skąd: Prato - Italia

Wysłany: 2010-04-29, 20:16   

Ale z was naukowcy! A ja do połowy zeszłego roku podlewałam wszystko jak leci kranówą, czasam nawet taką po płukaniu owoców, warzyw, a w porywach to nawet popłuczynami po myciu naczyń. I wszystko rosło i dawało się jeść...
_________________
Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top Lista
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 20:17   

Ewo do pewnego czasu rośliny zniosą wiele ale później się to odbija na ich dalszym rozwoju. ;-)
 
 

Norbert 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 566
Skąd: Stalowa Wola/Lublin

Wysłany: 2010-04-29, 20:20   

Nie rozumiem tego gadania(znaczy naukowo rozumiem, ale nie w tym rzecz) - skoro wszystkie rośliny i w tym cytrusy łykają to co im spadnie na głowę, to dlaczego niby teraz martwimy się że deszczówka po 15-30 minutach jest zanieczyszczona związkami które w niej zazwyczaj występują ?
Jak na moje wystarczy zbierać ją po tym okresie co zanieczyszczenia środowiskowe spadną i tyle...

___
Za długo pisałem tego postu, bo was nie było kiedy zaczynałem ;|
  
 
 
 

krysia63 



Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2010
Posty: 4608
Skąd: Myszków

Wysłany: 2010-04-29, 20:20   

Czarodzieju, i już cię za to lubię ;-) - roślinki najważniejsze.
_________________
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę, upij się; jeżeli długo, zakochaj się; jeżeli zawsze, zacznij uprawiać ogród...
 
 
 

disizmi 



Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 35
Skąd: pomorze

Wysłany: 2010-04-29, 20:34   

W tym problem, że nie każda deszczówka po 15-30 minutach będzie zdatna. Najlepiej byłoby to zbadać doświadczalnie. Ja osobiście bałabym się trochę lać w doniczki taką niezidentyfikowaną deszczówkę. Czasem może być ona lepszej jakości, czasem gorszej, czasem zawierać więcej np. ołowiu, czasem mniej. Z gruntu po jakimś czasie zanieczyszczenia się wypłukują do głębszych warstw, do wód powierzchniowych, w doniczce się niestety kumulują. Jakiś zwykły słaby deszczyk na pewno się nie nadaje, jedynie większe ulewy - lecz czekać na takie z wiadrem w pogotowiu? Ja często wyjeżdżam na parę dni i nie miałabym czasu na doglądanie baniaków na dworze z deszczówką... Ale jak kto woli. ;-)

A taką małą studnię mam też w pobliżu, lecz jest raczej płytka. Dużo świństwa w niej pływa i widać to gołym okiem, więc z czystością wód powierzchniowych chyba na moich terenach nie najlepiej...
 
 

Czarodziej
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-29, 20:36   

Moja studnia ma 20 dren w głąb ziemi. ;-)
 
 

horvat 



Skype: mirekjustynac
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 6426
Skąd: Słubice

Wysłany: 2010-04-30, 00:14   

Pozwolę sobie umieścić tu cytat z Wikipedii, który odnalazłem w swoich postach na innym forum :

" Kwaśne deszcze wpływają także na roślinność. Oddziaływanie zanieczyszczeń może być zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie. To pierwsze, w przypadku drzew, uwidacznia się w postaci uszkodzeń igieł i liści. Wewnątrz nich uszkadzane są różne błony, co może spowodować zakłócenie w systemie odżywiania i w bilansie wodnym.

Pośrednie uszkodzenia są następstwem zakwaszenia gleby. Zmniejsza się wówczas dostępność substancji odżywczych przy jednoczesnym zwiększeniu zawartości szkodliwych dla drzew metali rozpuszczonych w roztworze glebowym, jak np. aluminium (uwalnianych np. z blokujących je nierozpuszczalnych związków wapnia). Powoduje to uszkodzenie korzeni i zabicie flory grzybów mikoryzowych, co prowadzi do tego, że rośliny nie mogą pobrać wystarczających ilości pożywienia i zmienia się odczyn gleby. Ponadto zmniejsza się odporność roślin na choroby i owady. Tak osłabione drzewo atakują owady lub pasożytnicze grzyby niszcząc doszczętnie drzewo. Podobnie dzieje się z innymi roślinami"
_________________
_________________
horvat (pomarańcz, cytryna, mandarynka, grapefruit, coś co lubię)

Głosujmy na naszą stronę:
Kwiaty Top Lista
Rośliny Top lista
 
 
 

Tadeusz Piątek 



Skype: brak
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Gru 2011
Posty: 493
Skąd: Strzelce Krajeńskie

Wysłany: 2012-01-07, 23:03   

To teraz wiem co moim roślinkom dolega, zastanawiałem się skąd ten biały osad i dlaczego moje roślinki nie rosną tak jak powinny , a ja im dogadzam,dogadzam jak tylko mogę a one się nie odwzajemniają. :jupi:
_________________
tadeusz
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora