Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Kumquat » Mam problem z kumkwatem

Mam problem z kumkwatem
Autor Wiadomość

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-10, 19:17   Mam problem z kumkwatem

Witam wszystkich, tak jak w temacie, mam problem z moim kumkwatem,jakiś czas temu zaobserwowałam na liściach mojego kumkwata dziwne przebarwienia, szczerze powiedziawszy nie wiem z jakiego powodu się pojawiły, nie zaobserwowałam na pierwszy rzut oka żadnych szkodników, kumkwat podlewany jest regularnie ale nie przelewany, stoi w stanowisku trochę ocienionym, ale w większości słonecznym, nawożony jest nawozem do cytrusów oraz dodatkowo dolistnym z florovitu ponieważ na paru liściach zaobserwowałam objawy niedoborowe czyli chlorozę, mimo to wszystko roślinka zakwitła i zawiązała owoce, proszę o pomoc i z góry dziękuję !
Poniżej wstawiam zdjęcia liści
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2020-09-12, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 84 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6215
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-10, 19:28   

A te plamki nie pojawiły się jak zaczęłaś pryskać florovitem?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-10, 20:08   

center80 napisał/a:
A te plamki nie pojawiły się jak zaczęłaś pryskać florovitem?


Nie, one były już wcześniej obecne na liściach, postępują i pojawiają się na nowych, myślisz, ze to wina nawozu dolistnego ? <załamka>
 
 

center80 



Pomógł: 84 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6215
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-11, 17:16   

Raczej poparzeń słonecznych, nie pryskasz czasem nagrzanych liści, albo gdy słońce operuje na liście?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-11, 17:50   

To na pewno nie to, bardzo tego pilnuję i spryskuję liście dopiero wtedy gdy jest późne popołudnie i słońce już nie świeci na roślinę
 
 

center80 



Pomógł: 84 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6215
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-11, 18:08   

Ale liście mogą być jeszcze nagrzane, nie musi słońce jeszcze świecić.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-12, 08:40   

Zwrócę na to większą uwagę w takim razie i sprawdzę przed zraszaniem czy liście nie są nagrzane, a jest jakaś inna możliwa przyczyna ?

[ Dodano: 2020-09-13, 10:04 ]
Zauważyłam jeszcze, że liście młode odpadają a końcówki na niektórych robią się brązowe, a kiedy się je dotknie są mokre i się rozmazują, nie wiem czy to jakaś choroba grzybowa czy kwestia tego oprysku może dać taki efekt ?
przeniosłam kumkwata do półcienia, bo może ma za dużo słońca, choć od maja jest na wolnym wybiegu non stop :)
Każda pomoc i rada mile widziana :(
 
 

center80 



Pomógł: 84 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6215
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-13, 11:50   

A pokaz zdjęcie tych końcówek?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-13, 18:36   

jutro rano zrobię zdjęcia, bo już jest ciemno, natomiast zauważyłam, że część liści jest jakby mokra, nie padało, więc to na pewno nie sprawa deszczu, nie wiem czy to jednak nie jest jakiś pasożyt, jednak nie zauważyłam nic na liściach podejrzanego <myśli>
 
 

center80 



Pomógł: 84 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6215
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-13, 18:54   

Mokra kleista substancja, czy mokra jak po deszczu? O tej porze roku już pojawia się rosa, u mnie też są mokre liście rano, dopóki słońce nie wysuszy ich.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-14, 09:51   

Mokra jak po deszczu, więc pewnie to była rosa :)

Poniżej wstawiam zdjęcia końcówek i liści:

 
 

center80 



Pomógł: 84 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6215
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-09-14, 10:05   

A nadal opryskujesz nawozem? Mogłaś popalić młode liście za dużym stężeniem florivitu.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-14, 12:33   

Od ostatniego pryskania czyli od czwartku (10.09) nie stosuję już florovitu
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2681
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-09-14, 20:44   

<oczko> Ja robię tak,pięć gr na pięć litrów wody,do podlania a dolistne zasilanie 5na 10 litrów wody i jest ok.Lepiej mniej a bezpieczniej dla rośliny.Zagłaskać łatwo,wiem z doświadczenia,warto czasem zapomnieć podlać. <pocieszacz>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Munia25 


Dołączyła: 10 Wrz 2020
Posty: 12
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2020-09-15, 09:57   

Okarynek1 napisał/a:
<oczko> Ja robię tak,pięć gr na pięć litrów wody,do podlania a dolistne zasilanie 5na 10 litrów wody i jest ok.Lepiej mniej a bezpieczniej dla rośliny.Zagłaskać łatwo,wiem z doświadczenia,warto czasem zapomnieć podlać. <pocieszacz>


Niestety to prawda, człowiek chce jak najlepiej a różnie wychodzi. Chciałam was prosić o jeszcze jedną radę, ponieważ mam rozbieżne informacje, polysect na wełnowce stosujemy w formie oprysku czy roztworem rozrobionym zgodnie z zaleceniem producenta podlewamy roślinę ? Pytam, bo inną informację dostałam na forum a inną w sklepie ogrodniczym gdzie kupiłam preparat.

Przesyłam jeszcze zdjęcia pędów wzrostowych kumkwata, które robią się czarne, zastanawiam się czy to jakieś niedobory czy raczej choroba grzybowa zaatakowała biedaka oraz jakiejś chyba gąsienicy, która była na liściu, nie wiem czy to zbieg okoliczności czy to ona podżera mi cytrusa. Jak zawsze pytania kieruję do nieocenionych fachowców i ekspertów z forum :)

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora