Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna »  Choroby, szkodniki, porady, identyfikacja - dotyczące cytrusów » Choroby roślin cytrusowych » pofałdowane zwijające się liście

pofałdowane zwijające się liście
Autor Wiadomość

merszmeid 


Dołączyła: 14 Kwi 2020
Posty: 2
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2020-04-14, 19:47   pofałdowane zwijające się liście

Hejo, moja cytrynka ma ostatnio jakiś gorszy okres, albo przechodzi młodzieńczy bunt. Zazwyczaj miała piękne proste listki jakby ktoś je żelazkiem przejechał, ostatnio jednak wszystkie liście jakie jej wyszły są mocno pofałdowane i się zwijają, niestety również dość obficie opadają ( spadły już 3 czy 4 w tym miesiącu). cytrynka stoi w dość słonecznym miejscu, ale z tym światłem to szału nie ma. Temperatura raczej też nie jest powodem, mimo że stoi przy oknie, które jest praktycznie ciągle otwarte to nie spada poniżej 20* szczególnie teraz jak jest już ciepło na dworze. Podlewana jest około 3 razy w tygodniu ( czasami jest to 2 czasami 4 w zależności czy ziemia jest wilgotna) na zmianę raz wodą z nawozem do cytrusów raz wodą z kranu (woda przed podlewaniem stoi koło 3 dni). Roślinka była przesadzana w marcu do większej doniczki, stoi zawsze w tym samym miejscu, staram się jej nie przesunąć nawet o milimetr. Jeśli chodzi o insekty to ani przędziorków ani pajęczynek nie widzę, jedynie jakieś muszki pojawiają się w ziemi, ale to też nie ma ich szalonych ilości.
dołączam zdjęcia mojej Józefiny
https://imagizer.imageshack.com/img924/4451/PpUPTO.jpg
https://imagizer.imageshack.com/img922/2709/poxSIl.jpg
https://imagizer.imageshack.com/img922/7607/EQT0py.jpg
https://imagizer.imageshack.com/img922/274/D2MVsG.jpg
Ostatnio zmieniony przez Okarynek1 2020-04-15, 06:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-04-14, 20:49   

Ta doniczka nie jest trochę za duża jak dla twojego cytrusa? Widać, że doniczka jest mokra, podlewasz roślinę za często, jak na tak dużą doniczkę i tak małą roślinę. Jeśli będziesz kontynuował takie podlewanie to doprowadzisz do zalania systemu korzeniowego. Druga sprawa, to po co nawozić po przesadzeniu, jeśli masz nową ziemię już z nawozem i tak często? Takie coś może doprowadzić do zabicia rośliny.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

merszmeid 


Dołączyła: 14 Kwi 2020
Posty: 2
Skąd: lubuskie

Wysłany: 2020-04-14, 21:01   

Akurat doniczka to taka jest z natury, przed włożeniem do niej cytryny już miała ciemne plamy i biały spód. staram się nie przelewać rośliny i podlewam ja często ale małymi porcjami żeby miała wilgotno, zawsze sprawdzam przed podlaniem jaka jest ziemia, ale może faktycznie za dużo. Postaram się zmniejszyć dawki wody i zobaczę jak to wyjdzie. Co do tych liści to pofałdowanie i zwijanie się może być spowodowane przelaniem czy nawozeniem?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2646
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-04-15, 06:19   

<plask> Te liście są w normie,jeśli nie regularnie karminy to tak reagują.
Fakt doniczka,jest zbyt wielka i łatwiej przelać.System ma wypijać wszystko a nie zalegać i wtedy korzenie są nie wydolne, zaczynają gnić.Podlewamy do pełna a nie małymi porcjami.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-04-15, 09:37   

Moim zdaniem to i to, lejesz mało wody, zamiast podlać całą bryłę i czekać jak wyschnie cała bryła. A druga sprawa nie można nawozić co drugie podlanie, bo jak będziesz tak robił, to zasolisz ziemię, i to jeszcze przy takim miejscowym podlewaniu pogorszy sprawę. Może mieć też sucho, bo nie podlewasz całej bryły korzeniowej i dlatego tak zwijają się liście.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Nais 


Dołączyła: 17 Kwi 2015
Posty: 18
Skąd: Wlkp

Wysłany: 2020-05-08, 11:55   

Hej, podepnę się pod temat, żeby nie zakładać nowego. Moje cytryny pojawiały się na forum już kilkakrotnie. Mam trzy roślinki. Od kilku dni zauważyłam, że największa z nich ma jakiś problem z liśćmi, zwijają się i kolor chyba też nie jest do końca ok.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/3be6fc9faf457042
https://www.fotosik.pl/zdjecie/9cf1a916669cc997
https://www.fotosik.pl/zdjecie/5e72b1af7bfe7a3a
https://www.fotosik.pl/zdjecie/ab4dd5d43b540c9d
To jej najstarsze liście, które zapewne niedługo wypadną:
https://www.fotosik.pl/zdjecie/e7307b06df781f42
https://www.fotosik.pl/zdjecie/0d7787503e8cc122
Czego objawem może być takie zwijanie? Roślina stoi na parapecie południowym i przez kilka godzin dziennie mocno pada na nią słońce (stoi tam od ponad roku). Staram się jej nie obracać, bo podobno tego nie lubi. Podlewam wg potrzeb, nie mam grafiku ale wtykam palec do doniczki aby wybadać, czy ziemia przeschła. Podłoże to wymieszana ziemia uniwersalna z gotowym podłożem do cytrusów. Podlewam przegotowaną wodą, w miarę możliwości odstaną. Doniczka jest plastikowa z dziurkami, więc woda może swobodnie odpływać. Odżywkę dostaje rzadko i nieregularnie (nigdy zimą), jedyna jaką mam teraz w domu to Agrecol mineral żel do roślin kwitnących, która zapewne nie jest najlepszym wyborem, ale nie jeżdżę w ogóle do sklepów przez epidemię i jest jak jest. Myślę, że w tym roku wlewałam ten żel ze trzy albo cztery razy, boję się przenawozić bo już kiedyś moim cytrynom dałam popalić - dosłownie - nawozem na etapie niemowlęctwa i mam uraz ;)
Cytryna była w tym roku i przycinana, i uszczykiwana, bo nie chcę żeby rosła większa, za to chcę by się zagęściła. Miała taki etap, że rosła w oczach, ale teraz od dwóch - trzech tygodni wzrost mocno przyhamował.
Aha - to jest roślina z pestki, o ile ma to znaczenie.
I mam jeszcze dwie inne, nie będę już spamować zdjęciami, rosną wolno, robię z nimi to samo co z dużą. Najnowsze listki jakie wyrosły są bardzo blade, nie mają w sobie tej świeżej zieleni tylko są totalnie anemiczne. Te rośliny stoją w 100% ziemi dla cytrusów, nie przesadzałam ich w tym roku ale dosypywałam świeżej ziemi.

Co jest grane? A może to zwijanie jest normalne, a ja przesadzam?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-08, 17:22   

Zwijać się mogą przez niską wilgotność,ale też masz brak Żelaza. Na starszych liściach jest brak Magnezu i oparzenia słoneczne
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-09, 00:11   

Tak jak pisał poprzednik zwijanie liści może być spowodowane obniżoną wilgotnością. Spróbuj spryskać roślinę parę razy i jeżeli liście wyprostują się to znaczy że była to taka przyczyna.
Jeżeli chodzi o blade liście to najczęściej przyczyną tego jest zła woda używana do podlewania. Twarda woda jest przyczyną podnoszenia się pH gleby. Przy wysokim pH roślina nie przyswaja żelaza i liście stają się bladozielone.
Jeżeli chodzi o zniekształcenie liści z pierwszego posta to przyczyną jest brak fosforu.
_________________
Artur
 
 

Nais 


Dołączyła: 17 Kwi 2015
Posty: 18
Skąd: Wlkp

Wysłany: 2020-05-09, 10:53   

Dziękuję wam za porady. Liście się wyprostowały po naprawdę solidnym podlaniu. Staram się nie przelewać, a do tej pory objawem suszy w doniczce było tylko oklapnięcie listków, nigdy ich zwijanie. Na dodatek dzień wcześniej lekko podlałam, choć zazwyczaj robię to raz, a dobrze.
Przyznaję, że mam bardzo twardą wodę, stąd zresztą moja niechęć do zraszania roślin - woda nawet po przegotowaniu i odstaniu zapewne nie jest idealna. Postaram się zdobyć wodę demineralizowaną.
Czy jest jakiś sposób, aby poprawić wchłanianie żelaza? Przeczytałam coś o zakwaszaniu wody niewielką ilością octu, no ale sama nie wiem.
I ostatnie już chyba pytanie: czy jest jakiś konkretny nawóz do cytrusów, który byście mogli polecić? Ja najbardziej lubię te rozpuszczane w wodzie, ale może są lepsze? W Obi w moim mieście mają tylko Agrecol żel mineralny do cytrusów, a do lokalnego centrum ogrodniczego nie mam po co iść. A może jakiś Biohumus?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-09, 14:30   

Musisz ziemie wymieć, żeby pierwiastki wchłaniały się optymalnie, samo zakwaszenie nic nie zmieni, bo nadal będziesz dolewała wapnia do doniczki. Musisz zmienić źródło wody najlepiej.
No i przesadzić roślinę, bo dlatego więdnie, bo jest za mała doniczka dla dwóch roślin.
Żelazo się dobrze wchłania w PH niższym niż 7, więc jak wymienisz ziemie, będzie to optymalne, możesz też zrobić opryska dolistny z nawozem z dużą ilością żelaza.A co do nawozu co mówiłaś, rozpuszczalny w wodzie będzie najlepszy, a co do Biohumusów, będziesz musiała dłużej czekać na efekt.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-09, 18:05   

Nais napisał/a:
Staram się nie przelewać, a do tej pory objawem suszy w doniczce było tylko oklapnięcie listków, nigdy ich zwijanie.

Objawem niskiej wilgotności na młodych liściach będzie oklapnięcie liści a na starych zwijanie się ich.
_________________
Artur
 
 

Nais 


Dołączyła: 17 Kwi 2015
Posty: 18
Skąd: Wlkp

Wysłany: 2020-05-09, 18:35   

Ze zmianą źródła wody to będzie raczej niemożliwe, nie mam nawet balkonu żeby łapać deszczówkę (pomijając fakt, że prawie nie pada). Muszą pić przegotowaną i odstaną wodę, bo do innej nie mam dostępu :?
Jak często można wymieniać ziemię, zakładając że ma to być zabieg utrzymujący odpowiednie pH w doniczce? Czytałam tu na forum, że cytrusy niekoniecznie lubią częste przesadzanie.
I czy doniczka o średnicy 14 cm (taka standardowa, plastikowa) jest za mała do rośliny mierzącej ok. 50 cm i niezbyt gęstej? A taka o średnicy 11 cm dla cytryny ok. 30 cm w postaci 1 pędu (pracuję na rozgałęzieniem)?

Cytat:
Objawem niskiej wilgotności na młodych liściach będzie oklapnięcie liści a na starych zwijanie się ich.

Na szczęście cytrynie po prostu chciało się pić, ale będę o tym pamiętać :) Dzisiaj wszystkie liście, stare i nowe, są ładnie rozprostowane i wesoło skierowane ku górze.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-09, 20:18   

Możesz kupić dzbanek i będziesz filtrowała wodę. Ziemię wymieniasz jak jest potrzeba, nie wymieniasz co chwila, bo to stres dla rośliny. Doniczkę nie dopasowujemy do wielkości roślin.Po przesadzaniu powinno być luzu kilka cm.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-09, 22:48   

Jeżeli masz kiepską wodę i nie masz możliwości łapania deszczówki to może będziesz miała gdzie zamontować filtr odwróconej osmozy.
_________________
Artur
 
 

Nais 


Dołączyła: 17 Kwi 2015
Posty: 18
Skąd: Wlkp

Wysłany: 2020-05-22, 18:48   

Melduję się ponownie :)
Jako że nie mam możliwości zamontowania filtra odwróconej osmozy, poszłam za radą @center80 - okazało się, że mam w domu dzbanek brita, dokupiłam więc filtr, kupiłam też nawóz Agricol do cytrusów. Dziś dziewczyny-cytryny dostały pierwszą porcję takiego napoju :D Zaopatrzyłam się też w wodę demineralizowaną i pod wieczór zraszam towarzystwo. Efektem (albo to przypadek) jest nowa gałązka, którą wyszpiegowałam na największej cytrynie <muza> , czyli dokładnie to, czego od niej oczekuję.
Postanowiłam na razie ich nie przesadzać, bo mają akurat sporo nowych listków i wszystkie wyglądają ok. Nie wiem, co to się zadziało jakiś czas temu, że dwie mniejsze cytryny wypuściły po takim anemicznym, bladym i zdeformowanym listku. Niedawno miały dosypaną świeżą ziemię, zobaczę jak reagują na nową wodę i odżywkę i wtedy podejmę decyzję, czy wymienić podłoże całkowicie. Nie mam na powierzchni białego nalotu, więc może ta odstana przegotowana woda nie była AŻ TAK twarda.

I na koniec ciekawostka - w dwóch doniczkach znalazłam kiełki! Po dłuższym namyśle doszłam do tego, że zimą wcisnęłam do każdej z trzech doniczek po dwie pestki mandarynki. Zdążyłam już o nich zapomnieć, a tu taki psikus! Przy czym z jednej doniczki kiełki są całkiem blade, prawie białe (kiepsko wyglądają), a z drugiej doniczki ślicznie zielone. Wsadziłam przedszkole każde do innego słoiczka i zobaczę, co z tego urośnie (albo i nie). Przy okazji dłubanie w doniczkach żeby wydobyć te kiełki, pozwoliło mi stwierdzić, że z miejscem w doniczkach nie jest tak źle. Zupełnie nie miałam wrażenia, że bryła korzeniowa się nie mieści.
Dobra, koniec OT.
  
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-22, 19:08   

Nie podlewaj samą wodą demineralizowaną, bo czysta woda demineralizowana wyciąga pierwiastki z podłoża, czyniąc je mniej żyznym.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Nais 


Dołączyła: 17 Kwi 2015
Posty: 18
Skąd: Wlkp

Wysłany: 2020-05-22, 19:13   

Wodą demineralizowaną tylko zamierzam zraszać. Do podlewania będę używała kranówki przefiltrowanej przez dzbanek brita i odstanej. Tak chyba będzie dobrze?
  
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-22, 22:29   

center80 napisał/a:
czysta woda demineralizowana wyciąga pierwiastki z podłoża

Czy możesz bardziej rozwinąć ten temat bo bardzo interesuje mnie ja woda demineralizowana może wyciągnąć pierwiastki z podłoża.
_________________
Artur
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-23, 10:16   

Zacznijmy od regułki co to jest woda demineralizowana.
Woda demineralizowana (woda dejonizowana) – woda pozbawiona obcych jonów przez wielokrotną destylację lub przez wymianę ich na jony wodorowe i wodorotlenowe za pomocą dejonizatora.

Nic w przyrodzie nie jest stałe,więc taka woda pragnie wrócić do stanu jaki ma zwykła woda i jeśli podlewasz nią, to łączy się jonami, nawet jak jest otwarta butelka to już
zaczyna się ten proces. Dopóki woda i podłoże nie będą miały takiej samej ilości jonów, to będzie wypłukiwane.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-23, 13:11   

Zastanawia mnie jak z zamkniętego obiektu jakim jest doniczka może następować wypłukiwanie jonów. Jeżeli po podlaniu wodą demineralizowaną nadmiar wody z podstawki wylewałoby się to wtedy można byłoby mówić o wypłukiwaniu. W przeciwnym przypadku wszystkie jony pozostają w doniczce.
_________________
Artur
 
 

Sylwia76 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 468
Skąd: ...

Wysłany: 2020-05-23, 16:57   

Ja zawsze podlewam cytrusy porządnie i sporo wody wypływa :P oczywiście nadmiar wylewam. Więc może tak być.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-23, 17:01   

Poza tym jak podlewasz wodą demineralizowaną to jony będą wypłukiwane coraz niżej i niżej.....
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2646
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-05-23, 18:26   

<brawo> Tak jak Sylwia radzi,podlać a co nie wypije wylać.Ważne nie przekarmić nawozem <myśli> obserwować cytrusy i będzie ok.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-23, 20:22   

center80 napisał/a:
jony będą wypłukiwane coraz niżej i niżej.....

A korzenie rosną coraz niżej i niżej......
Ja mam inny system podlewania. Leję tyle aby woda przeleciała przez doniczkę i nadmiar w ciągu krótkiego czasu został wchłonięty przez ziemię w doniczce.
_________________
Artur
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6070
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-05-23, 20:50   

Nic mi nie pozostaje tylko życzyć powodzenia w takim razie i mam nadzieje, że się nie długo pochwalisz swoimi cytrusami, co je podlewasz wodą demineralizowaną. ;)
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

ar2r 



Dołączył: 07 Maj 2020
Posty: 21
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2020-05-23, 22:59   

Dziękuję. Powodzenie w uprawie cytrusów jest potrzebne.
_________________
Artur
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora