Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Limonka » Limetta Pursha

Limetta Pursha
Autor Wiadomość

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-10-25, 12:21   Limetta Pursha

Witam ponownie <witam> ,
Oprócz moich innych drzewek cytrusowych mam również taką limettę:



Zakupiłem ją podobnie jak pozostałe cytrusy w maju.
Rośnie bardzo zdrowo, ale nie dawno zaobserwowałem u niej żółknące liście i kilka z nich opadło.

Dodatkowo na niektórych są takie ciemne kropeczki. <?>

Co do niedoborów składników pokarmowych, o których pisałem w temacie
z Florentiną to o ile się nie mylę to u Limetty jest brak boru bo pojawia się lekka kora na owocach <myśli> .


I tak sprawa ogólnie wygląda. <sherlock>

[ Dodano: 2019-11-12, 20:22 ]
Czy może ktoś mi powiedzieć, co dolega mojej Limetcie?
Teraz pojawiły się takie plamki na niektórych listkach, a następnie te listki opadają. <sherlock> <?> <?>


 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-11-13, 10:22   

Roślina nie ma za mokro? Niektóre liście mogą żółknąc po prostu, ze starości też.
Nie widać, żeby dużo ich żółkło. A co do ciemnych plam. Dojrzałe owoce zerwij i opryskaj Topsinem.

P.S. Jeśli jest na zimowisku i jest niska temperatura to nie trzeba pryskać.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-11-13, 15:49   

Raczej za mokro nie ma, lekko podlewałem gdzieś około zeszłego tygodnia. Liście są od zakupu. Prawie nic mi nie urosła bo tylko kwitnie i owocuje. Czyli jak w zimowisku jest temperatura raczej nie większa jak 15 stopni to nie pryskać Topsinem? I tak planuje profilaktycznie spryskać na wiosnę.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-11-13, 16:59   

Nie o to mi chodziło, nie spryskiwać wodą, bo jak jest niska temperatura, to i tak jest duża wilgotność, więc jak pryskasz wodą, to one i tak całe w wodzie, to najprawdopodobniej te narośle na liściach to od wilgoci.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-15, 12:11   

Nie pryskam Limetty już od dłuższego czasu, a czarne plamy na liściach nadal się pojawiają. W dodatku na coraz większej liczbie liści, a liść wokół niej żółknie i po pewnym czasie opada. Czy teraz powinienem ją opryskać np. Topsinem? W moim zimowisku jest już dość chłodno i nie wiem, czy powinienem to zrobić. <boje_sie>
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-15, 12:44   

Opryskaj Topsinem, a na innych cytrusach nie ma takich plam?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-15, 13:20   

No właśnie inne moje cytrusy nie mają takich plam. Kumkwat ma błyszczące liście, pomarańcza i cytryna mają też zdrowe. Nie wiem czy limetta jest bardziej podatna na choroby grzybowe czy co?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-15, 14:31   

A ziemia jest taka sama wszędzie?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-15, 18:01   

Tak, we wszystkich taka sama Compo wymieszana z ziemią kupioną w Włoskich Roślinach bo nie miałem jej na tyle żeby dać tylko ją do wszystkich.

[ Dodano: 2019-12-25, 12:56 ]
Dzisiaj znalazłem około 20 głównie tych mniejszych listków opadniętych z mojej Limetty. Zrzuciła też kilka większych owoców. Mogę wrzucić zdjęcia jeśli potrzeba. Wcześniej opryskałem ją na grzyby, ale niestety nie Topsinem tylko Previcurem Energy bo nie mieli tamtego w ogrodniczym, a zamawiać w internecie się mi nie opłaca.
Może to zrzut tych starych? <załamka> <bezradny>
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-25, 13:03   

Pokaż zdjęcia listków
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-25, 13:10   

Dobrze wstawię dziś koło popołudnia.

[ Dodano: 2019-12-25, 14:29 ]








 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-25, 16:57   

Wszystkie liście, które są żółte na roślinie to też polecą, musisz się na to przygotować.Od czego jest taki osad na liściach, czym opryskiwałeś wcześniej? Żółte owoce można zrywać.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-25, 17:43   

Czy mogę coś zrobić, aby zapobiec dalszemu opadaniu ? Czy to opadają stare liście? Wcześniej spryskiwałem odstaną deszczówką, którą nałapałem z rynien mojego domu. Osad nie mam pojęcia skąd się wziął. Kilka najbardziej żółtych już zerwałem wcześniej, ale nie były zbyt słodkie. A te co są na zdjęciach jeszcze nie są tak żółte.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-25, 20:27   

A nie masz na tych liściach czasem Mączniaka Prawdziwego?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-25, 20:41   

No w sumie to nie wiem, mogę dać jutro zdjęcie liścia w dziennym świetle. Ale podawałem środek grzybobójczy. To on może powodować opadanie liści? Czy jest to groźne dla „życia” mojej Limetty ?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-25, 21:10   

Jaki podawałeś środek grzybobójczy, zgodnie etykietą produktu ?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-25, 21:26   

Tak jak pisałem wyżej Previciur Energy firmy Protect Garden. Dawka była jednorazowa na 5 litrów ale ja podzieliłem proporcjonalnie do ilości wody czyli do 0,5 l wody bo aż 5 mi nie potrzeba.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-12-26, 10:44   

Jak obniżyłeś proporcjonalnie to nie powinno być żadnych skutków ubocznych przy czym, też nie pomogło, bo jeśli to jest Mączniak Prawdziwy ten
środek na to nie działa. To trzeba zrobić oprysk z takiego środka jak:Topas 100 EC, Topsin M 500 EC czy Kendo 50 EW
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2019-12-26, 13:00   

<great> Opryskałem dzisiaj Ortusem 100 EC właśnie na mączniaka, który mi został z lata z innych roślin. Czekam na efekty. Może coś pomoże. Ten chyba znacznie mocniejszy bo po oprysku czuć było benzynę.

[ Dodano: 2020-01-22, 11:41 ]
Znowu opadają listki!!😢 Już myślałem że opadanie ustało a tu nic. Dziś i wczoraj naliczyłem chyba ze 30 dużych i małych. Wyglądają zdrowo tylko przyżółknięty mają główny nerw. Nie wiem co już robić. Podlewałem już chyba 2 tygodnie temu. Mają nadal wilgotną ziemie z wierzchu.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-22, 14:38   

Szkodników brak?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-22, 15:27   

Według mnie brak. Opadnięte liście są czyste. Najdziwniejsze jest to że obok niej stoją inne cytrusy i z nich nie opadają listki. Wystarczy że dotknę któryś listek i opada. Są już martwe na drzewku chyba.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-22, 17:10   

Wskazywało by to na szkodniki, albo przesuszenie lub przelanie coś z tego.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-23, 11:23   

Przelanie czy przesuszenie raczej nie. No nie wiem, mogę zdjęcie bryły korzeniowej dać spróbować. Choć nie wiem czy dam radę bo przesadzałem w jesieni i może nie być jeszcze usztywniona przez korzenie i się rozsypać cała może.
A szkodniki to jakie mogą dawać taki efekt? Mam aktualnie tylko oprysk na przędziorki. Inne bym musiał kupić dopiero. Można tak często pryskać bo dopiero pryskałem dwoma środkami na grzyby.
Już po prostu nie wiem co robić. I dlaczego opada tylko ta jedna limetta? <?>
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-23, 14:43   

A jakie grzyby masz? Pokaż liście .
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-23, 15:30   

Teraz to nie wiem czy są grzyby po tych opryskach. Dam zdjęcia jeszcze; bryły korzeniowej i liści dziś wieczór albo jutro.

[ Dodano: 2020-01-25, 12:28 ]
:P trochę mi zeszło ale mam zdjęcie:

Korzeni nie mam bo tak jak przypuszczałem nie przerosły jeszcze całej ziemi i wyrwałem ziemie ze środka i wszędzie się rozsypała <lol> .
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-25, 12:49   

A jaką wodą ją podlewasz?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-25, 12:54   

Mam we wiaderku odstaną deszczówkę z jesieni jeszcze. Tak jak mówię listki tak to się trzymają, a wystarczy, że dotknę palcem i opadają. Choć dzisiaj dotykałem kontrolnie i rzaden się spadł. Ale one opadają jakby partiami po kilkanaście i przerwa i od nowa to samo.

[ Dodano: 2020-01-25, 13:06 ]
A! I do wody dodaje nawilżacz AquaGro jak podlewam raz na dwa tygodnie.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-25, 13:18   

I pewnie opadają po podlaniu, zwróć uwagę czy wcześniej nie tracą turgoru i roślina nie więdnie.

A jaką masz wilgotność, nie masz w okolicach rośliny źródeł ciepła?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-25, 13:57   

To czyli opadać mogą po tym środku? <shock> Inne cytrusy też nim podlewam i nie opadają. Spróbuję go nie dawać teraz; zobaczymy.
Choć z etykiety wynika, że poprawia rozprowadzanie wody w podłożu i napowietrzenie podłoża:

 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-26, 19:46   

Po pierwsze nie odpisujesz na mój post, jeśli nie jestem ci potrzebny to po co ta dyskusja. Używasz kondycjoner, nie wiem po co w twoim przypadku do podlewania, zamiast tego zainwestowałbyś w lepsze podłoże nadal brak perlitu przynajmniej. Ja napisałem dlaczego oblatują liście wyżej,przeczytaj uważnie.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-27, 14:25   

Spokojnie, spokojnie - od razu rozmowa nie potrzebna. Przecież podłoże mam dobre teraz u wszystkich cytrusów. Mam ziemię torfową dla cytrusów, a o tym perlicie faktycznie zapomniałem i mogłem dodać drenaż na dno. Teraz chyba za późno. Poprawkę dodam przy następnym przesadzaniu jak te doniczki będą ciasne.
A co do postów nie zawsze można odebrać wszystkie informacje jak chciałby autor. - Naprawdę czytałem dokładnie i wprost stwierdzić nie mogłem o co chodzi ci. Ja chcę po prostu skonfrontować swoje pewne doświadczenia z tymi jakiegoś bardziej wprawionego i doświadczonego hodowcy i poradzić się kogoś w nietypowej sytuacji ;) . Spróbuję bardziej kontrolować podlewanie bez tego środka i zobaczymy czy to po podlewaniu opadają. Wiadomo laboratorium w domu nie mam i muszę wierzyć w to co producent pisze na etykiecie. :|
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-27, 14:52   

Pytałem się kiedy liście opadają, nie odpowiedziałeś, czy po podlaniu?
Środek, który używasz nie jest szkodliwy, ale nie widzę sensu, używania go dla cytrusów, szczególnie, że masz podłoże na bazie Torfu. Stawiam nadal, że przesuszasz.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-27, 15:12   

Nie zwracałem uwagi. Podleje dziś i będę codziennie obserwował.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-01-27, 15:23   

<myśli> Z takim podłożem, cytrus będzie sobie radził w okresie letnim.Konieczny jest drenaż. Limy są uczulone na przelanie a latem w torfowej ziemi przesuszyć łatwo. Każdy cytrus potrzebuje indywidualnych zabiegów. Jaka doniczka,wielkość doniczki,proporcjonalnie do korony drzewka.Stara prawda jaka korona takie korzenie, warto dbać to podstawa zdrowej rośliny.Tele z mojej strony.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-27, 18:14   

Na wiosnę mógłbym zakupić jakieś granulki drenażowe, nie wiem czy bardziej jej nie zaszkodzę. Sporo liści już jej opadło a cytrusy chyba nie przepadają za corocznym rozgrzebywaniem ziemi? Na pewno dodam przy następnej zmianie doniczki a teraz w trakcie to nie wiem lepiej poczekać do kolejnego przesadzania, czy na wiosnę poprawić to podłoże?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-01-27, 18:38   

<bezradny> Bardzo to zastanawia,dlaczego pytasz a robisz swoje?.Cytrusy uczą cierpliwości.
Ja swoje młode cytrusy,czasami przesadzam dwa razy w sezonie,młode to takie do pięciu lat.
Starsze od 10lat i więcej,co dwa trzy lata.
Jak zadbasz tak będziesz miał,żeby przesadzić to nie trzeba grzebać w ziemi. <zmęczony>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-01-27, 18:54   

A ta limetta na oko ile ma lat ? W piątce się mieści?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-01-27, 19:11   

<myśli> Druga piątka leci.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-01-27, 19:30   

I znowu Dominik bezsensowna dyskusja, czy przesadzić Purshe za dwa lata, a jak będzie młodsza to może teraz?

Jeśli ma nie odpowiednie podłoże, to największą szkodę sprawisz jej pozostawiając tak jak jest i może nie dotrwać następnej Wiosny. Ja bym ją przesadził na Wiosnę do odpowiedniego podłoża na takiej zasadzie, że nie zmieniałbym doniczki, wymieniłbym tylko podłoże na odpowiednie. Widać na ostatnim zdjęciu, że młode listki podsychają, jest kaloryfer?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-01-27, 20:07   

<szok> Na forum mamy,jeszcze jednego co podobnie myśli <myśli> i obaj są w podobnym wieku <modli> biedne cytrusy.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-04-13, 12:46   

Nie udało się uratować Limetty. Ale co zaskakujące przeżyła podkładka i zaszczepiłem na niej oczko z pąkiem z mojej pomarańczy. Po dwóch tygodniach ściągnąłem folie i wszczepiona łuska trzyma się i jest nadal zielona. Tak to wygląda:



Czy wygląda na przyjętą ? To mój pierwszy taki eksperyment z cytrusami.
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-04-13, 13:54   

<pocieszacz> Za rok będzie wiadomo
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-04-13, 14:32   

To czyli puści dopiero za rok jak się przyjmie? Czyli jak jest zielona to nie oznacza jeszcze tego?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-04-13, 14:35   

Puści jak przytniesz nad pąkiem. Ten zabieg w ogóle jakoś dziwnie przeprowadzony,oczko zaokulizowane tak, że wystaje? Nie za mało naciąłeś?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-04-13, 14:39   

Lepiej będzie przyciąć sekatorem czy mogę też cienkim brzeszczotem modelarskim? Bo ten pieniek jest dość gruby. Można to już zrobić po 2 tygodniach od szczepienia?

[ Dodano: 2020-04-13, 14:43 ]
center80 napisał/a:
Puści jak przytniesz nad pąkiem. Ten zabieg w ogóle jakoś dziwnie przeprowadzony,oczko zaokulizowane tak, że wystaje? Nie za mało naciąłeś?

Nie chciała kora odchodzić jakoś ale się trzyma. To już druga próba bo za pierwszym razem zczarniała.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6121
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2020-04-13, 14:44   

https://youtu.be/adkhSOOTjMg?t=233 tak jak tu jest pokazane
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-04-13, 17:39   

<myśli> Woreczek strunowy to mało, trzeba jeszcze owinąć to miejsce.Zostawić tyle aby było widać oczko zrazu,jak będzie listek to można odwinąć, ale nie wcześniej.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-04-13, 19:21   

👍 Jutro owinę od nowa stretchem. Podkładkę uciąć nad oczkiem już teraz, czy poczekać aż lepiej się przyrośnie?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2667
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2020-04-13, 21:21   

<oczko> Owiń i zostaw,nic nie ucinaj ,jest zielone to jest nadzieja.Jak rany się zabliźnią,to wiemy że się udało nasze szczepienie <myśli> ale jak jak zbyt wcześnie odwiniemy,to może odrzucić to szczepienie.

Cenna rada na przyszłość,kora musi łatwo się podnieść,wtedy wiemy że szanse rosną i oczko łatwo można wsunąć na odpowiednie miejsce.

Jak będą nowe odrosty,na podkładce to trzeba je usuwać.
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Dominik2002 



Dołączył: 12 Lip 2019
Posty: 119
Skąd: Podkarpackie

Wysłany: 2020-04-14, 18:02   

Dzięki za rady, folią owinąłem od nowa i będę obserwował co się będzie działo.

[ Dodano: 2020-05-03, 11:44 ]
To nie wiem, ciąć nad szczepieniem czy dalej za wcześnie ? Dalej jest zielone i widać że chyba się zrasta.

[ Dodano: 2020-05-04, 12:08 ]
Kiedy mam uciąć nad szczepieniem? Może mi ktoś powiedzieć?

[ Dodano: 2020-06-17, 07:33 ]
No - i szczepienie się udało. Teraz będę miał dwie pomarańcze. <mrgreen>

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora