Baner Cytrusy Baner Egzotyka
Sklep z roslinami wloskierosliny.pl

Belka Forum Cytrusy

FAQ  Szukaj  Rejestracja  Zaloguj

Forum Cytrusy i Egzotyka Strona Główna » Cytrusy » Cytryna » Prblem z cytryną - potrzebna porada

Prblem z cytryną - potrzebna porada
Autor Wiadomość

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-07-21, 12:48   Prblem z cytryną - potrzebna porada

Witam,

2,5 roku temu udało mi się ukorzenić cytrynę i naprawdę fajnie rosła.
W tym roku chciałem ją przyciąć gdyż osiągnęła dobrą wysokość, aby się rozkrzewiła trochę i zrobiło się z niej bardziej drzewko niż jeden cienki badyl. Niestety ten rok nie jest dla niej najszczęśliwszy przez zbieg różnych zdarzeń, braki w moich umiejętnościach i słabą pogodę.
Po kolei:
Zaczęło się już w grudniu gdy zapomniałem zestawić ją z parapetu wyjeżdżając na święta i po powrocie ok 3/4 liści było przysuszonych od kaloryfera. Jedynie czubki pozostały OK.
Po tym jednak udało jej się przetrwać, ale wiadomo nowych liści nie było bo zima, lecz tamte się utrzymały.
Na wiosnę w marcu postanowiłem ją przyciąć odcinając boczną gałąź oraz ścinając czubek, tak że pozostało na jakiej ok 5-6 liści przy czubku oraz przesadziłem do większej doniczki. Po jakimś czasie pękły pierwsze pąki i pojawiły się gałązki z liściami. Niestety od suchego powietrza w pokoju utrzymała się tylko jedna. Wciąż jednak bylo w miarę OK, do czasu...
Wyszło wiosenne słońce w kwietniu i wystawiłem ją na balkon co niestety przypaliło starsze liście (te które pozostały po przycięciu). To bardzo osłabiło roślinę i w czerwcu opadły najmłodsze liście z nowej gałązki, tak że cytryna nie miała już żadnych.
Teraz, jak widać na zdjęciach, ok. 2 tyg temu zauważyłem że zaczęły pękać pąki..właściwie wszystkie - światełko w tunelu. Tylko że dalej się nic nie dzieje a mini listki chyba usychają. Zalążki gałązek nie rosną, a końcówka gałązki zaczęła usychać/ gnić.
Sprawdziłem korzenie - zerowy przyrost, kompletnie niezintegrowana stara bryła z nową ziemią, tak że mogę ją po prostu wyciągnąć z doniczki.
Obecnie cytryna stoi w cieniu na balkonie (loggia), ekspozycja poludniowa.
Ziemia do cytrusów Composana.
Nie podlewam jej zbyt dużo. Małe ilości jak wierzchnia warstwa przeschnie a ziemia 'odklei' sie od doniczki.
Dołączam oczywiście zdjęcia i bardzo proszę o pomoc/poradę czy coś z niej jeszcze będzie. Czy czekać, czy coś robić? Przyciąć korzenie, zmienić ziemie.














 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-07-21, 14:17   

Zmniejszyć doniczkę na wielkość starej bryły korzeniowej,wymienić ziemię na nową, dodać do niej obowiązkowo perlitu. I nie podlewać tak dużo, ta ziemia wygląda jakby to było bagno, korzenie w strasznym stanie. Roślina bez liści potrzebuję niewielkich ilości wody. możesz nałożyć worek,ale nie bezpośrednio na doniczkę, tylko na sam pęd.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-07-25, 07:12   

Dzięki za szybką odpowiedź! :)
Już w niedziele zmieniłem ziemię. Wyskrobałem delikatnie większość z pomiędzy korzeni też.
Zmieniłem doniczkę na mniejszą i lekko tylko podlałem z wierzchu.
Nakryłem workiem tak, że zakrywa boczny pęd i jakieś 4-5 oczek pędu głównego.
Mam jeszcze dwa pytania.
1. Pęd boczny brązowieje na końcu. Czy powinienem go skrócić? Albo może poczekać z tym obcinaniem aż stan rośliny się trochę polepszy?
2. Kiedy następne podlewanie? Jak często podlewać? Póki co pogoda była słaba (max 20st), więc i parowanie małe. Ale od dziś nadchodzą wyższe temperatury. Roślina stoi na południowym parapecie na balkonie, w cieniu. 1x /5-7 dni spryskać powierzchnię?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-07-25, 09:10   

Na razie nic nie obcinaj, obserwuj pęd jak będzie nadal czerniał to oznacza, że za dużo ją podlewasz i musisz ograniczyć podlewanie.

Podlewaj rzadko, dopiero jak porządnie przeschnie powierzchnia, to nie jest roślina z liśćmi, Nie spryskuj powierzchni ziemi, możesz czasem prysnąć do worka.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2651
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-07-25, 09:29   

<witam> Brązowiejący utnij,przed zdrowym oczkiem.A miejsce cięcia warto zabezpieczyć, jak nie ma nic innego to popiołem z węgla drzewnego.A w tym woreczku,powinne być otworki,aby nie pleśniało.
Powodzenia <papa>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-05, 20:39   

Dobra, wygląda na to, że cytryna zaczyna odżywać.
Na pędzie głównym pojawiają się zalążki nowych gałązek, jednak dość nisko. Trzymać je?
Umieranie pędu bocznego wciąż postępuje. Oczko nr 2 wygląda całkiem obiecująco, może coś z niego będzie (wiem, ciężko stwierdzić z tej perspektywy).
Tam gdzie strzałka widać, że pęd zaczyna robić się pomarszczony i coraz miększy.
Czy na obecnym etapie można zmusić roślinę do wytwarzania pąków wyżej?


 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-08-06, 11:29   

Jak umieranie postępuje, to nadal przelewasz
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-06, 11:31   

Ale ja jej w ogóle nie podlewam
 
 

Senior 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Mar 2018
Posty: 256
Skąd: Katowice

Wysłany: 2019-08-06, 18:19   

Obetnij tą boczną gałązkę pozostawiając na niej tylko jedno oczko. Następnie naciągnij woreczek z odrobiną wilgoci na pień główny i dokładnie go obwiąż wokół niego. Gdy w woreczku zaczną rosnąć nowe gałązki to możesz te które wyrosły nisko obciąć.
Jeżeli chodzi o podlewanie to podlej ją tak, aby woda wypłynęła dołem doniczki, będziesz miał pewność że wszystkie korzenie mają wilgoć.
Po takim podlewaniu odczekaj tydzień do następnego podlewania. Za każdym podlewaniem woda musi wypłynąć dołem doniczki. Gdybyś zauważył, że po tygodniu ziemia w doniczce jest jeszcze wilgotna to odczekaj jeszcze kilka dni do następnego podlania.
Powodzenia życzę.
_________________
Witaj Gość
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-06, 19:52   

Dzięki Senior za radę!
Tak właśnie myślałem, żeby zostawić te nowe pędy na dole. Wiadomo, będą liście to będzie jej łatwiej. Co do obcinania tego pędu bocznego to się trochę tego boję. Wcześniej przyciąłem przed zdrowym oczkiem jak radził Okarynek i to właściwie tylko przesunęło punkt gnicia do przodu... Pęd jest w worku z wilgocią od kiedy pisałem pierwszego posta, co jakiś czas wietrzę.
Może zaczekać z obcinaniem, aż liście na dole podrosną i roślina dojdzie do lepszego stanu? Mam tu na myśli czas ok. 2-3tyg.
Podlewać też jej nie chce za bardzo, bo widzę że rośnie, nie chce tego zepsuć. Sprawdziłem palcem i wilgoć wyczuwalna gdzieś 1cm pod powierzchnią.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-08-07, 12:57   

Nie zgodzę się z tym, że trzeba ją podlewać, skoro szlachyc, stwierdza, że po włożeniu palca jest nadal wilgotno, to jak najbardziej nie należy jej jeszcze podlewać.
Musisz czuć po podniesiu doniczki brak oporu, jesli znowu ją przelejesz jak poprzednio będzie po niej. Możesz też spróbować nawozu fosforowo- potasowego, fosfor pobudza wzrost korzeni.
taki nawóz możesz kupić jako nawóz jesienny, tylko żeby tam nic innego nie było,oprócz fosforu i potasu.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Senior 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Mar 2018
Posty: 256
Skąd: Katowice

Wysłany: 2019-08-07, 20:40   

Szlachyc obetnij ten kikut tak jak pisałem, nie bój się. W woreczku zdrowa gałązka nigdy nie spleśnieje. Jeżeli chodzi o podlewanie to podlewaj również tak jak pisałem. Przy takim podlewaniu nie przesuszysz części korzeni. Teraz jest ciepło, dałeś mniejszą doniczkę, korzeni jest dużo dlatego samej ziemi jest mało. Woda błyskawicznie z tej ziemi wyparuje.
Wiem co piszę, ponieważ profesjonalnie uprawiam cytrusy przeszło 40-ci lat i zdobyłem w tym czasie trochę doświadczenia.
_________________
Witaj Gość
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-08-07, 22:07   

Zawsze na forum mówiło się, że lepiej przesuszyć roślinę niż przelać, a dzisiaj usłyszałem nowy fakt, że to jest odwrotnie, lepiej przelać.
Co widać na zdjęciach? Korzenie są marne i dlatego roślina zrzuciła liście, powodem oczywiście było przelanie, było istne bagno w doniczce. Na pewno pomogła wymiana podłoża.
Szlachyc ma widoczny problem z podlewaniem, podlewa za dużo, nie za mało.

A propos ja widzę na zdjęciu, że korzenie nie przeszły do zewnętrznej warstwy ziemi po przesadzeniu, to było powodem, że poradziłem cofnięci doniczki do mniejszej, tak żeby nie gniły. Nie ma tu mowy o większym zbiciu korzeni niż były kiedykolwiek.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Senior 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Mar 2018
Posty: 256
Skąd: Katowice

Wysłany: 2019-08-08, 18:58   

Cytrusa lepiej przesuszyć niż przelać - to fakt oczywisty. Jest jednak jedno ale, podlewamy tak aby woda wypłynęła dołem doniczki. Później możemy odczekać dłuższy okres i znowu podlewamy tak, aby woda wypłynęła dołem doniczki.
Znam przypadki, że cytrus był podlewany odrobiną wody i wszystkie dolne korzenie uschły. Przelanie jest groźne gdy panują niskie temperatury.
_________________
Witaj Gość
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-08-08, 20:14   

Senior napisał/a:
Cytrusa lepiej przesuszyć niż przelać - to fakt oczywisty. Jest jednak jedno ale, podlewamy tak aby woda wypłynęła dołem doniczki. Później możemy odczekać dłuższy okres i znowu podlewamy tak, aby woda wypłynęła dołem doniczki.
Znam przypadki, że cytrus był podlewany odrobiną wody i wszystkie dolne korzenie uschły. Przelanie jest groźne gdy panują niskie temperatury.


Zobacz co ja pisałem Senior, roślina jest bez liści, więc praktycznie nie potrzebuje wody z tym chyba też możemy się zgodzić ? Jeśli slachyc mówił, że podłoże jest wilgotne, to chyba wystarczający powód, żeby wstrzymać się z podlewaniem.
Nie do końca masz rację, że przelanie jest tylko groźne wtedy gdy jest niska temperatura, ja często widuje przelewających latam,dziwne? A szlachyc-a roślina ma najprawdopodniej uszkodzony system korzeniowy, część pewnie jego zgniła. Gnicie zresztą nie jest zatrzymane co widać
na gałązce, która już była raz ucinana i nadal czernieje. A z zresztą twojego posta jak trzeba podlewać się zgadzam.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

Senior 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Mar 2018
Posty: 256
Skąd: Katowice

Wysłany: 2019-08-09, 07:42   

Dalej mnie nie rozumiesz. Tylko właściciel wie czy ziemia przeschła. W tej wielkości doniczce i przy panujących obecnie temperaturach po około tygodniu będzie sucha.
Czy cytryna została przelana tego do końca nie wiemy, fotka mogła zostać zrobiona po jej podlaniu.
_________________
Witaj Gość
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-12, 08:20   

Myślę, że po części każdy ma rację.
Z tego co pamiętam - faktycznie dzień przed rozpoczęciem tego wątku podlałem cytrynę.
We wcześniejszych latach trzymałem cytryny w słońcu na balkonie, podlewałem co dzień, dwa zależnie od temperatury i sobie rosły naprawdę fajnie.
W tym roku tak się złożyło, że robiłem szczepienie pobierając materiał właśnie z tej, której dotyczy ten temat, więc siłą rzeczy straciła trochę zieleni + oparzenie słoneczne o którym pisałem no i przepis na katastrofę gotowy. Stała w cieniu, mniej liści a podlewałem ją podobnie jak w latach poprzednich. Teraz może wydaje się oczywiste stwierdzenie, jak roślina ma mniej liści (albo wcale) to potrzebuje dużo mniej wody, ale wtedy o tym nie pomyślałem.
Na pewno zaliczę tą 'przygodę' do moich 'Lessons learned' - ale przecież o to chodzi - jestem początkujący i każdy uczy się na błędach :)
Póki co idzie to w dobrym kierunku, więc myślę, że wrzucę jeszcze jakiś update albo dwa za kilka tyg i chyba będzie można zamknąć temat.
 
 

Senior 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Mar 2018
Posty: 256
Skąd: Katowice

Wysłany: 2019-08-12, 19:46   

Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Jeżeli przesadzamy roślinę do większej doniczki to należy rozplątać korzenie, aby nie sadzić bryły. Ja niekiedy tracę na tej operacji część korzeni, ale w sumie jest to operacja opłacalna.
_________________
Witaj Gość
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-13, 12:03   

W sensie wyskrobać większość ziemi?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-08-13, 19:10   

Nie musisz wszystkiej jeśli jest jeszcze dobrej jakości, wystarczy że to zrobisz na obrzeżach, tak żeby korzenie mogły swobodnie przechodzić do nowej ziemi.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-08-14, 08:50   

A jeżeli stara bryła jest twarda, zbita i chyba mało przepuszczalna?
 
 

Okarynek1 



Pomógł: 33 razy
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 2651
Skąd: Racibórz - mobilny

Wysłany: 2019-08-14, 12:03   

Witam!
Ziemia powinna być jednorodna,warto wymienić całkowicie.Aby sobie to ułatwić,moźna namoczyć,potem zmieszać razem i ponownie posadzić. To wymaga dużo cierpliwości,ale wtedy wiemy że wszystkie korzenie dostaną swoje.Powodzenia <oczko>
_________________
Lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
 
 

Senior 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Mar 2018
Posty: 256
Skąd: Katowice

Wysłany: 2019-08-16, 15:04   

szlachyc napisał/a:
W sensie wyskrobać większość ziemi?


Chodzi o rozplątanie korzeni, rozrywanie bryły utworzonej przez starą doniczkę. Korzenie wtedy łatwiej będą wnikać do nowej ziemi.
Swoją drogą jak podlewałeś ją codziennie lub co drugi dzień to nawet latem mogłeś ją przelać.
_________________
Witaj Gość
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-09-06, 15:49   

No i tak... umieranie pędu bocznego ustało właśnie we wskazanym przeze mnie miejscu, więc go obciąłem kilka mm dalej.
Nowe pędy na dole sobie ładnie rosną, a tymczasem u góry pęd zaczął marnieć - nie czernieć a po prostu usychać zaczął. Dziś po powrocie z pracy zobaczyłem, że główny pęd od góry zaczął umierać. Hmm... myślę, że to następstwo tego wszystkiego co działo się wcześniej. Po prostu na dłuższą metę nie wytrzymał bo był za słaby?
Podejrzewam, że trzeba będzie się pożegnać z nim gdzieś do wysokości, gdzie była obcinana gałąź wcześniej, widoczna blizna pośród liści. Mam coś w tym racji?
Podlewam jak radził Senior, raz na ok tydzień, dodatkowo mierzę wilgotność podłoża miernikiem.



 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-09-06, 19:06   

Uschło, bo nic tam wyżej nie wybiło z oczek uśpionych. Zauważ, ze usychanie postępowało do miejsca gdzie zaczynają wybijać nowe liście.
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-09-06, 19:36   

A czy jakoś dało się temu zapobiec, np jakiś miesiąc temu jak zaczynałem ten wątek?
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-09-06, 20:13   

Gdyby wyżej wybiło oczko, to by utrzymało pęd przy życiu
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-09-12, 15:47   

No i co znowu jej nie pasuje? Już myślałem ze wszystko będzie OK a tu w ciągu ostatnich 2 dni znowu umiera. Najpierw liście oklapły jakby wody nie miały - a mialy. A wczoraj chyba poparzone słońcem. Wczoraj wniosłem do środka, żeby ograniczyć nadmiar słońca...
Na zdjęciu stan z przed 10 min. Liście jeszcze bardziej oklapły.
Da się jeszcze to jakoś uratować? Pęd z tyłu już zaczyna się zwijać :/
 
 

R0bby 


Dołączył: 12 Sie 2015
Posty: 53
Skąd: Kłodzko
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2019-09-14, 06:46   

Wygląda na to, że zagłaskałeś ;) Ale dopóki pień jest żywy, jest jeszcze nadzieja że odbije. Takiego łysielca podlewa się tyle co nic. I żadnych nawozów.

Następnym razem postaw w miejscu słonecznym i czasem podlej. A jak stoi pod chmurką, to nawet to drugie może być zbędne.
_________________
Młodość wszystko wie, Wiek średni we wszystko wątpi, Starość we wszystko wierzy.
Oscar Wilde

Pozdrawiam,
Robert
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-09-14, 07:17   

Mam wrażenie, że nie przeczytałes w ogole tego wątku.
Pisałem, że stoi w miejacu slonecznym i pisałem jak ją teraz podlewam. Tutaj są ewidentne oparzenia słoneczne na liściach. W ostatnim moim poście pytałem o porade jak je jeszcze ewentualnie uratować.
 
 

center80 



Pomógł: 81 razy
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 6076
Skąd: Małopolska

Wysłany: 2019-09-14, 08:57   

Ona nie jest ususzona ?
_________________
Każdy pasowany na Kawalera Orderu Uśmiechu, musi wypić kielich soku z cytryny, tzw. "próba soku z kwaśnej cytryny".
 
 

szlachyc 


Dołączył: 21 Lip 2019
Posty: 17
Skąd: Polska

Wysłany: 2019-09-14, 11:32   

Wiesz co, ja ją podlałem w poniedziałek jak zauważyłem, że liście coś zaczynają być oklapnięte
 
 

R0bby 


Dołączył: 12 Sie 2015
Posty: 53
Skąd: Kłodzko
Ostrzeżeń:
 6/3/6

Wysłany: 2019-09-14, 15:59   

O tej porze roku zdrowe rośliny powoli przygotowują się do odpoczynku i tym samym ich zapotrzebowanie na wodę i nawozy maleje. A takie Twoje, ledwo żywe parę listków to już w ogóle niczego oprócz spokoju nie potrzebuje ;)

Edit.

Szlachyc, dopiero teraz zauważyłem Twoją uwagę. Przejrzałem wątek, ale tyle namieszałeś, że żaden święty się nie połapie czego było za dużo, a czego za mało. A więc co do konkluzji nic się nie zmienia: postaw w spokoju i czekaj na rozwój sytuacji.
_________________
Młodość wszystko wie, Wiek średni we wszystko wątpi, Starość we wszystko wierzy.
Oscar Wilde

Pozdrawiam,
Robert
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


www.cytrusy.net.pl

Chcesz zareklamować swoją stronę na naszym forum skontaktuj się z Administratorem

Polecane miejsca w sieci - LINKIPortal - newsy www.cytrusy.net.pl

Strony o kwiatach  Strony o roślinach Ranking stron


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administratora